Autor profilu Ministerstwo Obrazków opublikował wpis, w którym bulwersuje się
awansem jednego z członków zespołu Okiem Młodych
. Nastolatek miał zostać
doradcą Jacka Sasina
do spraw sieci elektroenergetycznych, z pensją
18 tysięcy zł brutto.
Wpis szybko zdobył ogromną popularność, jednak mało kto pokusił się o sprawdzenie, czy przedstawiony chłopak w ogóle istnieje w rzeczywistości.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Post skomentował poseł Maciej Gdula, który zauważył, że opublikowane zdjęcie 19-latka to w rzeczywistości
przerobiona fotografia posłanki Pauliny Matysiak
.
"Widzę, że uroda Poli Matysiak sprawdza się niezależnie od płci":
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Wpis skomentowała także sama Matysiak, która stwierdziła, że "
niektórych prosty fact-checking przerasta
".
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Na żart nabrało się jednak
Stowarzyszenie Młodzi Demokraci
, które tworzy Platforma Obywatelska.
"Jedni - jak młode kobiety w Iranie - przed dwudziestką ryzykują życie, protestując przeciw opresyjnej władzy, drudzy, jak pewni chłopcy w Polsce,
dostają za swoją posłuszność pracę
" - napisali na Twitterze:
Autor fejka postanowił wyjaśnić swoje zamiary. Do wpisu dodał statystyki -
post z żartem wyświetliło aż 188 tysięcy osób
.
"Wczoraj napisałem do użytkownika Berrgamote, że jeśli ktoś nabierze się na tak
prostacki, ordynarny fejk
, to likwiduję tu konto. Prawda jest taka, że większość oskalpowanych ma prawa wyborcze, część mandaty parlamentarne, są też dziennikarze. Dobranoc":
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zobacz też:
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.