
fot. East News / X
Wojciech Cejrowski
podzielił się w mediach społecznościowych refleksją, wedle której "zatory na drogach (nieodśnieżanie) przygotowują nas psychicznie do kolejnego zaboru". Była to reakcja na wpis
Kai Godek
, która relacjonowała w sieci swoją podróż w śnieżycy, krytykując jednocześnie władze za brak reakcji.
Od kilku dni przez całą Polskę przechodzą kolejne
śnieżyce
, które w niektórych miejscach paraliżują ruch drogowy. W środę na autostradzie A4 koło Wrocławia doszło do karambolu z udziałem 9 pojazdów, w innym miejscu zderzyły się dwa auta osobowe i ciężarówka. Trudna sytuacja była także w Warszawie i okolicach, na Pomorzu oraz w województwie warmińsko-mazurskim. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega, że
również dziś na terenie całego kraju należy spodziewać się trudnych warunków pogodowych.
Jedną z trudniejszych dla służb sytuacji była
wtorkowa blokada na S7
, gdzie kierowcy stali w gigantycznym korku nawet po osiem godzin, mimo wcześniejszych ostrzeżeń o zawiejach i zamieciach śnieżnych. Zator w kierunku Warszawy miał blisko 16 km.
- Na pewnym odcinku tej trasy jest taka niecka i samochody ciężarowe wyjeżdżające z niej nie mogły podjechać pod górę ze względu na bardzo obfite opady śniegu. To spowodowało, że kolejne pojazdy za nimi zaczęły się zatrzymywać. Zaczął tworzyć się korek. Ten korek stał się na tyle duży, że utrudniło to przejazd służbom drogowym. Śnieg wciąż padał, wiał silny wiatr, więc utworzyły się zaspy.
To spowodowało reakcję łańcuchową
, w wyniku której kolejne samochody, zwłaszcza ciężarowe, utknęły już nawet na płaskich odcinkach zaśnieżonej trasy, powodując korek, który rozwinął się do kilkunastu kilometrów - wyjaśniał w rozmowie z mediami podkom. Tomasz Markowski, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.
Swoją podróż S7 zrelacjonowała w mediach społecznościowych
Kaja Godek
, obwiniając jednocześnie władze o brak odpowiedniej reakcji.
"Z pełną odpowiedzialnością mówię: indolencja państwa spowodowała, że
tysiące ludzi były w zagrożeniu zdrowia i życia
. Zagrożone były całe rodziny uwięzione godzinami w samochodach bez żadnej pomocy!" - pisała na X.
"To nie jest normalne, że jak zaczyna padać śnieg - w grudniu - to nigdzie nie ma odśnieżania ani solarek. Nie tłumaczcie mi, że jak jest śnieg, to solarki i plugi nie pojadą - bo kiedy mają jechać, jak nie wtedy? Dlaczego już nie odśnieża się miast i przelotówek? Co to za nowy zwyczaj? Tam wczoraj naprawdę było zagrożenie dla ludzi, w tym dla małych dzieci. Po czymś takim dziś powinna być dymisja za dymisją. Naprawdę. My nie mamy państwa.
Ten rząd wybiera się na wojnę, a sam nie umie sprzątnąć śniegu z dróg".
Wpis Godek udostępnił
Wojciech Cejrowski
, oceniając, że zatory na drogach związane z nieodśnieżaniem
"przygotowują nas psychicznie do kolejnego zaboru".
"Chaos. Nieudolna władza. W takiej sytuacji szeregowy obywatel woli okupację niemiecką i niemiecki porządek, zamiast "wolności" w postaci polskiego bałaganu.
Tusk jest nieudolnym sprzedawczykiem
, podobnie jak ostatni król Rzeczypospolitej, który abdykował i oddał Polskę w ręce carycy Katarzyny z powodu chaosu w kraju. Chaosu do którego doprowadziła jego własna nieudolność. Potem dostał ordery" - napisał na X.
"Tusk odda zarządzanie Polską w zagraniczne ręce (czyli kolejne zabory). Większość szeregowych obywateli to zaakceptuje, bo oni potrzebują dojechać z dzieckiem do ciepłego domu i jest im w danej chwili obojętne czy drogę, po której jadą kontroluje Niemiec, czy Polak. Dziecko w aucie marznie i wtedy przestaje być ważne, kto zarządza drogą, byle tylko droga była przejezdna" - komentuje Cejrowski.