, ale po proteście Polskiego Związku Łowieckiego wycofano się m.in. z niektórych ograniczeń dla myśliwych. Kontrowersje wciąż budzą jednak m.in. zmiany w regulaminie polowań oraz
wykreślenie z listy gatunków łownych siedmiu gatunków ptaków
. Według resortu nie wymagają one już kontroli populacji przez polowania, dotyczy to m.in. kaczek.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Myśliwi uważają, że rząd traktuje ich jak wrogów.
"Projektowane zmiany mają za zadanie uderzyć w myśliwych, których obecne władze resortu postrzegają jako głównych wrogów, gdyż mając wiedzę i wielokrotne doświadczenie w zakresie ochrony, równowagi w przyrodzie, obnażamy niekompetencje i brak merytorycznych argumentów po stronie organizacji EKOLOGISTYCZNYCH, mających źródło utrzymania z grantów na zadania, które myśliwi wykonują za darmo. Forsowane przez Mikołaja Dorożałę pomysły mają ograniczyć prowadzenia gospodarki łowieckiej, a finalnie doprowadzić do likwidacji łowiectwa, z czym kierownictwo resortu już się nawet nie kryje" - czytamy na profilu związku Wspólna Sprawa skupiających różne organizacje myśliwych.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
We wtorek myśliwi
protestowali
przed budynkiem Ministerstwa Klimatu i Środowiska.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Pomysł nowelizacji prawa łowieckiego krytykuje natomiast
Bronisław Komorowski.
Były prezydent na antenie TVP Info przyznał, że
wciąż jest aktywnym myśliwym
.
- Poluję cały czas, bo
polowanie to nie jest tylko strzelanie, ale także przyroda, towarzystwo i przygoda.
Nie będę się chwalił sukcesami myśliwskimi w telewizji, ale w kręgach przyjaciół mam się czym pochwalić - mówił.
Zdaniem Komorowskiego dziś myśliwi "z łowców stali się zwierzyną".
- Z niepokojem patrzę, że myśliwi z łowców stali się zwierzyną dla wielu dziennikarzy, dla wielu polityków. J
est moda na to, żeby im dołożyć jak najmocniej,
żeby ich zabolało, żeby sprowadzić ich do parteru. W tym przoduje osoba odpowiedzialna za łowiectwo polskie, która chyba kieruje się jakimiś uprzedzeniami, a powiem wręcz nienawiścią do myśliwych, do leśników.
- Jeśli chodzi o ptaki to oczywistą rzeczą jest, że gatunki, które mogą być zagrożone powinno się chronić.
Czasem najbardziej niektóre gatunki chronią myśliwi
, bo na przykład jak są ptaki, które się gnieżdżą, no to żeby je chronić, to trzeba strzelać do drapieżników - wyjaśniał. - Trzeba pilnować też tego, żeby ptaki, które chronimy, po przekroczeniu granicy nie zostały zastrzelone przez Włochów czy Austriaków. Oni strzelają więcej niż polscy myśliwi.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.