
Fot. East News
Minister Sprawiedliwości i prokurator generalny,
Waldemar Żurek
, na antenie TVN24 stwierdził, że akcja przejęcia Trybunału Konstytucyjnego poszła
sprawniej, niż zakładał.
Oskarżył też prezydenta
Karola Nawrockiego
, że ten zachował się jak "cham i prostak".
- Mogły być
sceny przykuwania się
, czy drastyczne ataki na policję. Wielki szacunek,
policja zachowała się bardzo profesjonalnie
, nie dała się sprowokować agresywnym posłom, którzy łamią immunitet,
popełniają przestępstwo
, niszcząc mienie Trybunału - opisał "czarny scenariusz", który mógł się wydarzyć przed Trybunałem, Żurek.
Równocześnie minister skrytykował prezydenta, który, jego zdaniem, "
łamiąc wszelkie zasady
prawa, o kulturze osobistej już [nie mówiąc],
wdarł się
do Trybunału". Żurek porównał to zachowanie Nawrockiego do sytuacji, w której prezydent wszedłby do sklepu i zaczął przepychać się w kolejce ze względu na swoje stanowisko.
- Tak zachowuje się
cham i prostak
- stwierdził minister. Bronił też
Anny Korwin-Piotrowskiej
, która próbowała uniemożliwić Nawrockiemu wejście do Trybunału Konstytucyjnego. Żurek podkreślił, że to
prezydent ją szarpał
, a sama Korwin-Piotrowska "nawet nie próbowała palca wysunąć".
W dalszej części rozmowy Żurek zarzucił
Bogdanowi Święczkowskiemu
, prezesowi Trybunału, którego od stanowiska chce odsunąć Korwin-Piotrowska, o to, że ten "
nie przepracowuje się"
w Trybunale.
- Późno przyjeżdża do Trybunału w tygodniu, (...)
bardzo wcześnie wychodzi z pracy
, często wyjeżdża na różne wyjazdy. Zamiast rozpoznawać te
tysiące spraw, które leżą w szafach
, spraw obywateli, on traktuje Trybunał jak miejsce do przetrwania, aż jego plenipotent, czy tam
jego mocodawca, Zbigniew Ziobro
, wróci z zagranicy i znowu zaczną robić państwo prywatne PiS-u - powiedział Żurek.
Na koniec minister sprawiedliwości podkreślił, że to
sędziowie Trybunału Konstytucyjnego
opracowali sposób, zgodnie z którym próbują przejąć teraz instytucję z rąk Święczkowskiego. Żurek powiedział, że on
nie uczestniczył
w tworzeniu planu przejęcia instytucji, jednak
zgadza się z interpretacją
przepisów, którą przedstawia sędzia Korwin-Piotrowska.