aresztowała kilku kluczowych prodemokratycznych działaczy.
Zakazano też jakichkolwiek demonstracji.
Jednak mimo to dziś protestujący wyszli na ulice w dzielnicy Wan Chai. Inni demonstrowali też w dzielnicy handlowej Causeway Bay w ulewnym deszczu.
Demonstranci skandowali, by "stanąć z Hongkongiem" i "walczyć o wolność".
Zebrali się pod urzędami, lokalną siedzibą Chińskiej Armii Ludowej i Radą Legislacyjną.
W dzielnicy Admiralicji niektórzy protestujący
rzucali podpalone przedmioty
w kierunku oficerów.
W związku z tym policja postawiła bariery wokół kluczowych budynków oraz
użyła gazu łzawiącego, gumowych kul i armatki wodnej barwiącej na niebiesko, by ozanczyć uczestników protestu. Później doszło do aresztowań.
Już w piątek
policja zaapelowała do społeczeństwa o zerwanie więzi z "brutalnymi protestującymi"
i ostrzegła ludzi, by nie brali udziału w zakazanym marszu.
Tak o tłumieniu protestów informuje chińska agencja informacyjna:
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
[reklama]
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.