W związku z wezwaniem przesłanym do naszej redakcji zamieszczamy sprostowanie:
"1. Nieprawdziwa jest informacja, jakoby wobec Roberta Pasuta został wydany list gończy. Na dzień publikacji materiału żaden list gończy wobec wskazanej osoby nie został wydany. 2. Nieprawdziwa jest informacja, jakoby Robert Pasut przebywał obecnie w Azji. Na dzień publikacji materiału prasowego Robert Pasut przebywał na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej".
W Polsat News wyemitowano materiał dotyczący
patostreamerów i obietnic polityków
, którzy deklarowali, że zrobią wszystko, by w krótkim czasie ograniczyć to zjawisko. W materiale
Boomerzy z Sejmu
dziennikarka zwróciła uwagę, że politycy nie zrobili nic, by zwalczyć patostreaming.
W materiale dziennikarka przepytała polityków o to, czy deklarują chęć walki z patostreamingiem. Co ciekawe wielu z nich, którzy opowiedzieli się za,
nie potrafiło precyzyjnie ani wskazać, ani rozpoznać patostreamerów
.
Jako przykład w materiale wskazano patostreamera
Roberta Pasuta
. Youtuber działa w sieci od wielu lat, część kontrowersyjnych treści ma być natomiast streamowana z Azji. Początkowo pojawiła się informacja, że za Robertem Pasutem wydano list gończy. Ostatecznie prokuratura jej nie potwierdziła. Pasut miał zostać przesłuchany przez policję w charakterze podejrzanego. Do przesłuchania miało dojść w Juracie. Oprócz tego prokuratura miała przekazać, że "działania zmierzały do wydania listu gończego za podejrzanym", jednak patostreamer stawił się na przesłuchaniu.
"Robert P. jest podejrzany o to, że w nocy na dzień 15 sierpnia 2024 roku w Jastarni (gmina Jastarnia)
nakłaniał ustalonego mężczyznę, aby ten dokonał czynu zabronionego w postaci spowodowania naruszenia czynności narządów ciała
(powłok ciała) i rozstroju zdrowia na czas nie dłuższy niż siedem dni ustalonego pokrzywdzonego, poprzez uderzanie po ciele, to jest o czyn z art. 18 § 2 k.k. w zw. z art. 157 § 2 k.k. W dniu 19 lutego 2026r. skierowano do Sądu Rejonowego w Wejherowie II Wydział Karny wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania na okres 30 dni. Wniosek do chwili udzielenia odpowiedzi nie został rozpoznany. Działania podjęte przez prokuraturę zmierzały do wydania listu gończego za podejrzanym" - przekazał prokurator Mariusz Duszyński Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
"Ponadto informuję, że z uwagi na konieczność wykonania z udziałem podejrzanego Roberta P. niezbędnych czynności procesowych, nadano także bieg wnioskowi o
międzynarodową pomoc prawną,
skierowaną do właściwych organów konsularnych Rzeczypospolitej Polskiej w Manili w Republice Filipin, na terenie którego państwa przebywa podejrzany, celem realizacji czynności procesowych z jego udziałem. Natomiast dochodzenie, na okres realizacji wniosku o międzynarodową pomoc prawną, zostało na podstawie art. 22 § 1 k.p.k. zawieszone. Ponadto informuję, że w dniu 28 kwietnia 2026 r. Robert P. stawił się w Komisariacie Policji w Juracie gdzie zostały wykonane z jego udziałem czynności procesowe, to jest zostały mu ogłoszone postanowienie o przedstawieniu zarzutów oraz został on przesłuchany w charakterze podejrzanego. Robert P. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył obszerne wyjaśnienia. W związku tym, że podejrzany stawił się w Komisariacie Policji w Juracie i zostały wykonane z jego udziałem czynności procesowe, prokurator podjął z zawieszenia postępowanie przygotowawcze, które obecnie jest kontynuowane oraz cofnął wniosek o zastosowanie wobec podejrzanego Roberta P. środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania, który został złożony 19 lutego 2026 r." - dodał prokurator.
Polsat News skontaktował się z Robertem Pasutem. W odpowiedzi na zadane mu pytania zapewniał, że
"nie jest żadną 'patologią".
Podkreślał, że swoich treści nie kieruje do dzieci, a osób pełnoletnich.
Youtuber w trakcie odpisywania na wiadomość serwisu prowadził stream. Na pytanie o to, czy przeniósł swoją działalność do Tajlandii, by uniknąć odpowiedzialności karnej, zaprzeczył:
- Jakiej odpowiedzialności karnej, jak ja nie mam żadnych wyroków, nie jestem skazany - przekonywał.
Zaakceptuj pliki cookies TikTok, aby odtworzyć ten materiał.
YouTube zainteresował się sprawą Roberta Pasuta
i zdecydował się na
zamknięcie jego kanału
za naruszenie zasad dotyczących nagości i treści o charakterze seksualnym. Oprócz tego podjęto także działania wobec trzech innych kanałów, które pozwalały Pasutowi na obejście warunków korzystania z serwisu.
Zaakceptuj pliki cookies TikTok, aby odtworzyć ten materiał.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.