Logo
  • DONALD
  • WYBORCZA: PRACOWNICY TVP KARMIĄ KOTA KURSKIEGO I ROBIĄ ZAKUPY JEGO ŻONIE

Wyborcza: pracownicy TVP karmią kota Kurskiego i robią zakupy jego żonie

16.12.2021, 10:35
Wyborcza
dotarła do informacji na temat
wykorzystywania pracowników ochrony przez Jacka Kurskiego
i jego żonę do
załatwiania prywatnych spraw
. Dziennik w
materiale
powołuje się na niezależne źródła -
byłych ochroniarzy,
którzy wcześniej współpracowali z Jackiem Kurskim.
Proszą o niepodawanie swoich imion w materiale.
"Relacje pracowników TVP i korespondencja, której fragmenty publikujemy, świadczą, że
Jacek Kurski traktuje telewizję publiczną jak własny folwark
" - pisze
Gazeta Wyborcza.
Początkowo zespół ochrony Jacka Kurskiego liczył sześć osób, jednak ostatecznie został zredukowany do trzech najbliższych współpracowników prezesa TVP. Z czasem z powrotem rozrósł się do ośmiu osób.
Za werbowanie do zespołu ochrony Kurskiego odpowiedzialny jest były funkcjonariusz GROM Mirosław Orzoł, ps. "Małpa". Ochroniarze mieli zarabiać około
11 tysięcy złotych brutto
. Otrzymywali także dość wysokie nagrody.
Ochroniarze byli odpowiedzialni między innymi za
kupowanie czekoladek dla żony Jacka Kurskiego
, robienie im zakupów, czy zawożenie śniadań dla żony szefa TVP:
"Miś czy ktoś może kupić te czekoladki dla mnie w Galerii Mokotów na 0 level w sklepie Lindt? Za 100 zł. Są na wagę" - napisała Joanna Kurskia do szefa TVP. Ten przekazał wiadomość swojej ochronie.
"W ciągu roku zakupy spożywcze żonie prezesa robiłem co najmniej kilka razy. Kiedy była w szpitalu, przed urodzeniem dziecka, niemal codziennie któryś z nas w godzinach pracy zawoził jej obiady. Prezes dawał nam na to prywatną kartę lub gotówkę, ale za paliwo płaciła telewizja.
Korzystaliśmy z karty Flota. Można było nią płacić bez limitów, wyłącznie na stacjach Orlenu.
Któregoś dnia padło polecenie od prezesa: "
Weźcie z Kaprysa dwie kanapki i zawieźcie Asi do domu
". Bułki służbowym autem małżonce prezesa zawiózł kierowca. To 20 km w jedną stronę, w godzinach szczytu prawie godzina drogi" - opowiada jeden z byłych ochroniarzy Kurskiego.
Co ciekawe, ochroniarze zajmowali się także
praniem rodziny Kurskich
i karmieniem ich kota, kiedy para wyjeżdża na urlop:
"
Joanna Kurska nie używa pralki.
Raz, czasem dwa razy w tygodniu zostawia nam wór lub dwa worki brudnych ubrań. Trzeba je zawieźć do pralni, poczekać i odwieźć do domu. Robimy za służących, spełniamy prywatne zachcianki prezesa i jego żony. Każdy zarabia duże pieniądze, do pewnego czasu daje się to znieść, ale na dłuższą metę człowiek w takiej pracy traci do siebie szacunek" - mówi źródło
Wyborczej
.
Prezes TVP i jego małżonka mają także
gosposię
. Kiedy kobieta zachorowała na koronawirusa jesienią 2020 roku, wówczas szef ochrony Kurskiego na czas izolacji zwiózł ją do ośrodka wypoczynkowego TVP w Sarnówku, koło Ostródy. Miała za to płacić Telewizja Polska.
Oprócz tego w czasie kampanii prezydenckiej w 2020 roku
Jacek Kurski kazał szefowi ochrony śledzić Rafała Trzaskowskiego, zaś inny pracownik w styczniu ubiegłego roku czekał na dziennikarkę
Wyborczej
przed siedzibą redakcji. Miał sprawdzić, czy tego dnia przyjdzie do pracy, ponieważ ta, przed sądem w sprawie TVP przedstawiła zaświadczenie o urlopie. W ten sposób Kurski chciał sprawdzić, czy kobieta kłamie.
Gazeta Wyborcza
opublikowała materiał mimo nagłego
wycofania zgody na publikację treści
przez byłych ochroniarzy Kurskiego.
"Wycofuję zgodę na publikację rozmowy i wszelkich informacji ode mnie. Spreparowałem je pod wpływem błędu i emocji, gdyż chciałem zemścić się na swoim byłym przełożonym z TVP, a Pan Redaktor Kacper Sulowski chciał mi to umożliwić za pomocą publikacji w Gazecie Wyborczej. Informacje te są nieprawdziwe. Żądam wstrzymania publikacji" - napisali rozmówcy dziennika.
Dziennik wystosował listę pytań do Jacka Kurskiego i TVP, jednak otrzymał odpowiedź, że tekst jest
prowokacją wymierzoną w TVP
:
"TVP otrzymała oświadczenie Pana (tu pada nazwisko naszego informatora, którego nie ujawniamy podczas publikacji, ani nie ujawnialiśmy w korespondencji z TVP), przesłane przez niego również do »Gazety Wyborczej«, które w zasadzie wyjaśnia wszystkie wątpliwości i jest potwierdzeniem, że otrzymane pytania i planowana publikacja są elementem prowokacji przeciwko TVP".
Jacek Kurski wydał także oświadczenie:
Zobacz też:

Dokarm kaczkę przez internet

Dzięki, że jesteś na Donald.pl. Zobacz nasz manifest na Patronite, dowiedz się co próbujemy zrobić i czy chcesz być tego częścią:

https://patronite.pl/donaldpl

* Sprawdź nasz kanał na Telegramie - codziennie wysyłamy tu najważniejsze wiadomości: https://t.me/donaldplnews

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA