Logo
  • DONALD
  • BYŁY PACJENT GRODZKIEGO: OFEROWANO MI 5 TYSIĘCY ZA FAŁSZYWE OSKARŻENIA MARSZAŁKA O KORUPCJĘ

Były pacjent Grodzkiego: oferowano mi 5 tysięcy za fałszywe oskarżenia marszałka o korupcję

07.01.2020, 09:30
Od kilku tygodni w mediach pojawiają się doniesienia o rzekomej korupcji, której miał dopuszczać się
marszałek Senatu Tomasz Grodzki
. Jak relacjonują głównie media publiczne, Grodzki, pracując w szpitalu w Szczecinie, miał przyjmować
łapówki od pacjentów lub ich rodzin
. Śledztwo w tej sprawie, po zawiadomieniu radnego PiS, prowadzi szczecińska prokuratura. 
Tymczasem Radio Zet dotarło do
byłego pacjenta Grodzkiego
, który twierdzi, że
to jemu oferowano łapówkę
za fałszywe oskarżenia marszałka.
Tadeusz Staszczyk
osiem lat temu trafił do Grodzkiego z trudnym przypadkiem nowotworu, został przez niego zoperowany. 
Jak twierdzi, kilka dni temu przyszedł do niego
mężczyzna przedstawiający się jako pracownik szpitala
. Próbował nakłonić go, aby napisał oświadczenie, w którym oskarżyłby Grodzkiego o korupcję.
- Powiedział mi
"proszę mi napisać takie pisemko, że doktor Grodzki powiedział, że przyjmie na operację i do szpitala jeśli mu zapłacę pieniądze"
. Wyciąga portfel i mówi:
"Tu mam pięć tysięcy i panu daję, jeśli tylko pan napisze i podpisze"
. Tak się zdenerwowałem. Powiedziałem "Niech pan stąd wychrzania i to szybko" - mówi Staszczyk Radiu Zet. 
- Powiedziałem mu, żeby natychmiast wyszedł z mojego domu, bo inaczej zawołam sąsiadów, żeby go zatrzymali i zadzwonię po policję - dodaje w rozmowie z Onetem, który publikuje oświadczenie prasowe Staszczyka. 
Mężczyzna skontaktował się ze szpitalem, ale tam nikt nie wiedział, kim mógł być mężczyzna, który proponował mu pieniądze.
Na doniesienia Radia Zet zareagował już Tomasz Grodzki. Zapowiedział, że
jeszcze dziś poinformuje o tej sprawie ABW
- To jest atak, nie na profesora Grodzkiego, nie na doktora Grodzkiego, tylko to jest preparowanie sztucznych dowodów na marszałka senatu, w celu osłabienia jego pozycji i pozycji Senatu Rzeczpospolitej - mówi. 
Pracownicy TVP, w tym Samuel Pereira i Dawid Wildstein, natychmiast zwrócili uwagę, że świadek Grodzkiego jest powiązany ze służbami bezpieczeństwa w okresie PRL, i jako taki jest niewiarygodny.

Hej, jesteś na Donald.pl

Jesteśmy niezależnym portalem, który sprawdza informacje i podaje ich źródła. Piszemy o ciekawych i ważnych wydarzeniach, o ludziach i o popkulturze. Promujemy też Wasze materiały: donald.pl/sortownia.

 

Chcesz nam pomóc zmieniać polskie media? Przeczytaj, dlaczego warto: https://patronite.pl/donaldpl

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA