Do dziesięciu lat więzienia grozi 69-latkowi, który w Długołęce pod Wrocławiem
chciał zapłacić policjantom 200 złotych
, żeby ci nie wlepili mu mandatu za przekroczenie prędkości. Całą sytuację nagrała policyjna kamera.
Mężczyzna został zatrzymany do kontroli, ponieważ jechał na swoim motocyklu 75 km/h w terenie zabudowanym. Policjanci na początku interwencji
zaznaczyli, że jest ona nagrywana
, a następnie poinformowali 69-latka o wysokości kary za przekroczenie prędkości:
300 złotych i pięć punktów karnych.
W odpowiedzi motocyklista wyciągnął z portfela banknot 200 złotych, żeby "
nie było mandatu i nie było punktów karnych"
. Policjant po usłyszeniu propozycji mężczyzny dopytał go, czy naprawdę oferuje mu pieniądze w zamian za odstąpienie od ukarania go za przekroczenie prędkości, co
69-latek potwierdził
.
W tej sytuacji mężczyzna został zatrzymany, a oferowane przez niego pieniądze zostały zabezpieczone jako dowód w sprawie.
"Zgodnie z art. 229 § 3 Kodeksu karnego za udzielenie albo obietnicę udzielenia korzyści majątkowej
w celu skłonienia funkcjonariusza publicznego
do naruszenia przepisów prawa grozi kara od roku
do 10 lat pozbawienia wolności" -
napisał
sierż. szt. Marek Myśliwiec
z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu na temat tej sytuacji.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.