oraz niskimi płacami pracowników odpowiadających za bezpieczeństwo państwa. Do takich wniosków doszedł poseł Rozwoju Plus i były minister cyfryzacji
Janusz Cieszyński
, który przeprowadził w instytucji kontrolę poselską.
Powodem jego interwencji była niedawna
pomyłka RCB
, w wyniku której powiadomienie kryzysowe trafiło do mieszkańców niewłaściwego województwa. Sytuacja miała miejsce w poniedziałek wieczorem. Alert RCB dotyczący potencjalnego zagrożenia związanego z atakami Rosji na Ukrainę
otrzymali mieszkańcy województwa lubelskiego
. SMS-y
trafiły jednak również do mieszkańców województwa lubuskiego.
"Podczas dzisiejszej wysyłki Alertu RCB dotyczącego zagrożenia z powietrza doszło do pomyłki. Wiadomość przeznaczona dla osób przebywających na terenie województwa lubelskiego została omyłkowo skierowana do odbiorców w województwie lubuskim" - przekazano w komunikacie RCB.
Alert został odwołany po 18 minutach, przed godz. 19:00.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Według ustaleń Cieszyńskiego główną przyczyną błędu mogło być
skrajne przeciążenie pracowników
. Całodobowe dyżury w sali operacyjnej pełni
trzyosobowy zespół
. Ze względu na procedurę bezpieczeństwa, która wymaga weryfikacji każdego komunikatu przez dwie osoby jednocześnie, w praktyce oznacza to około
16 godzin pracy w trakcie jednego dyżuru.
Jak zauważył Cieszyński, alert wysłano po ponad dziewięciu godzinach ciągłej służby, sugerując, że
do pomyłki doszło przez zmęczenie pracowników.
"Instytucja, która odpowiada za koordynację działań w sytuacji kryzysowej, jest dziś pozbawiona zasobów wymaganych do poprawnego działania. 24-godzinne dyżury w sali operacyjnej pełnią naraz 3 osoby. To one odpowiadają m.in. za wysyłkę Alertów RCB. Ponieważ przy każdym alercie obowiązuje zasada dwóch par oczu, oznacza to, że podczas takiego dyżuru każda osoba pracuje średnio 16 godzin. Wczorajsza pomyłka nastąpiła po ponad 9 godzinach pracy, więc nie jest wykluczone, że pracownicy byli po prostu przemęczeni"- napisał w serwisie X.
Polityk poinformował również, że wniosek o zwiększenie obsady złożono już na początku lipca, jednak Ministerstwo Finansów zatwierdziło go dopiero po dwóch miesiącach. Były minister zwrócił także uwagę na relatywnie niskie wynagrodzenia pracowników RCB, które wahają się od 7 do 9 tysięcy złotych i odbiegają od warszawskiej średniej, wynoszącej ponad 11 tysięcy złotych.
"Obsada sali operacyjnej miała być zwiększona, ale jak wiele innych spraw padła ofiarą urzędniczej obstrukcji: wniosek RCB o dodatkowe etaty złożony 6 lipca został rozpatrzony przez Andrzeja Domańskiego dopiero we wrześniu. Ile płacą w RCB za 16-godzinną zmianę?
Między 7 a 9 tysięcy złotych przy 11,2 tysiąca średniej dla Warszawy
" - napisał.
Następnie Cieszyński skrytykował szefa jednostki za godzenie funkcji z pracą w radzie nadzorczej spółki Exatel oraz wytykał premierowi brak bezpośredniego kontaktu z kierownictwem Centrum i przekazanie spraw zarządzania kryzysowego do resortu spraw wewnętrznych:
"
Problemów z pieniędzmi nie ma za to szef RCB, który dorabia w radzie nadzorczej Exatela
. Zadałem także dyrektorowi RCB pytanie o to, kiedy ostatnio rozmawiał z premierem o sprawach Centrum. Okazało się, że nie miał okazji, ponieważ odpowiedzialność za zarządzanie kryzysowe przekazał do MSWiA. Jak wiadomo, sytuacja za naszą granicą wcale nie wymaga bezpośredniego nadzoru szefa rządu" - stwierdził Cieszyński.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Jak podaje serwis bankier.pl, rzecznik RCB Piotr Błaszczyk odmówił odniesienia się do zarzutów stawianych przez posła. Potwierdził jednak, że w związku z nowymi zadaniami instytucji przyznano 28 dodatkowych etatów i obecnie trwa rekrutacja nowych pracowników.
Zobacz też:
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.