
@alek_piotrowska - X
Przy ulicy Pachońskiego w Krakowie stanął
kontener handlowy
, który jest umiejscowiony poza nieprzekraczalną linią zabudowy. Chodzi o miejsce na planie miejscowym, poza którą nie można legalnie postawić żadnego obiektu budowlanego.
Sprawę nagłośniła
Aleksandra Piotrowska
z inicjatywy "
Akcja Ratunkowa dla Krakowa
". Jej wpis w serwisie X przedstawia zdjęcie kontenera, który stanął w miejscu chronionym planem zagospodarowania.
Opisała ona, że zwróciła się w tej sprawie do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego oraz Urzędu Miasta Krakowa z pytaniami o to, czy wydano pozwolenia na postawienie obiektu. Okazało się, że
urząd takiej zgody nie wydał
.
Później Piotrowska ujawniła, że po zgłoszeniu sprawy do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego
na kontenerze pojawiły się dwie tablice rejestracyjne
. Zostały one założone przed kontrolą, którą PBN przeprowadził 25 listopada.
"W trakcie kontroli dzierżawca terenu zapewnił kontrolerów, że
są to dwie przyczepy na kołach przykryte blendą
i dlatego koła są niewidoczne" - wskazała Piotrowska.
"To pionierskie rozwiązanie niesie za sobą szereg możliwości. Skoro dwie przyczepy mogą stać się kioskiem o powierzchni około 30m2 (co już daje możliwość zrobienia tam kawalerki) czym może się stać sześć takich przyczep? Apartamentem? Tak tylko pytamy. Dla koleżanki" - ironizowała, zapowiadając, że dalsze losy "dwóch zwykłych przyczep przykrytych blendą" będą dalej śledzone.
W komentarzach pod wpisem pojawiły się liczne nawiązania do
Michała Drzymały
, który w XIX wieku zamieszkał w wozie, aby ominąć pruskie zakazy budowy domów dla Polaków. Internauci podśmiewają się, że "jakie czasy, taki Drzymała".