Amerykański media informują o kolejnym zwrocie w sprawie "listy klientów"
Jeffreya Epsteina
. Prezydent Stanów Zjednoczonych
Donald Trump
wniósł pozew o zniesławienie przeciwko wydawcy Wall Street Journal,
Rupertowi Murdochowi
. Stało się to publikacji artykułu na temat rzekomych powiązań amerykańskiego przywódcy ze zmarłym finansistą.
Teraz Trump domaga się od wydawcy Wall Street Journal
10 miliardów dolarów odszkodowania
. Powodem pozwu jest to, że w artykule wspomniano o
liście o charakterze s*ksualnym
, rzekomo sygnowanym przez Trumpa. Dokument miał być dołączony do albumu z okazji 50. urodzin Epsteina.
Treść listu miała wskazywać na bliską relację mężczyzn, która miała być rozwijana jeszcze przed pierwszym aresztowaniem Epsteina. Trump kategorycznie zaprzeczył doniesieniom gazety. "
To nie są moje słowa. Ja tak nie mówię
. I nie rysuję nagich kobiet.
Powiedziałem Murdochowi, że to mistyfikacja" - skomentował amerykański prezydent.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Autorami tekstu są
Khadeeja Safdar
i
Joe Palazzolo
, którzy zaznaczyli, że
są przekonani o rzetelności i dokładności swoich ustaleń
. "Będziemy stanowczo bronić się przed wszelkimi oskarżeniami" - oświadczył rzecznik nowojorskiego dziennika biznesowego.
Pełnomocnik Trumpa twierdzi z kolei, że doszło do "
rażących uchybień w zakresie etyki dziennikarskie
j oraz standardów rzetelnego relacjonowania". Dodatkowo gazecie zarzucono celowe wprowadzanie opinii publicznej w błąd.
Analitycy oceniają, że konflikt pomiędzy Trumpem a Murdochem to
"nadzwyczajna eskalacja"
trwającej od lat kampanii polityka skierowanej przeciwko mediom. W opinii ekspertów amerykański prezydent uważa gigantów medialnych za swoich przeciwników.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Jednocześnie sprawa Epsteina od lat nurtuje opinię publiczną. Podczas zeszłorocznej kampanii wyborczej Trump zapowiedział, że rozważy
upublicznienie akt dotyczących sprawy zmarłego finansisty
. Takie posunięcie oznaczałoby zwiększenie przejrzystości działań rządu w tej sprawie.
Epstein był znanym amerykańskim przedsiębiorcą i miliarderem. Śledczy podejrzewali go o
uczestnictwo w procesie handlu ludźmi
w celach s*ksualnych oraz o
mol*stowanie nieletnich dziewcząt
.
Został on aresztowany w tej sprawie w 2006 roku.
W 2019 roku ponownie trafił do aresztu
, gdzie odebrał sobie życie ze względu na prokuratorskie zarzuty. Zdaniem śledczych
w swoją działalność miał wciągać także inne osoby
, w tym polityków oraz gwiazdy show-biznesu.
Na początku tego roku amerykańskie media informowały o upublicznieniu licznych dokumentów sądowych, w tym listy osób potencjalnie powiązanych ze sprawą Epsteina. W dokumencie wspomniano m.in. o ikonie muzyki pop
Michaelu Jacksonie
, brytyjskim
księciu Andrzeju
czy
prezydencie Trumpie
.
Na początku lipca Amerykańskie Ministerstwo Sprawiedliwości stwierdziło jednak, że nie ma dowodów na to, by Epstein prowadził "listę klientów" lub wskazywał na udział osób trzecich w domniemanych przestępstwach s*ksualnych.
Sprawa wzbudza wiele emocji, dlatego w czwartek 17 lipca
Trump poprosił prokurator generalną o przedstawienie zeznań
złożonych przed ławą przysięgłych w sprawie Epsteina. Zainteresowanie mediów tematem zmarłego finansisty amerykański prezydent określił jako "absurdalne”.
"W związku z absurdalnym rozgłosem wokół Jeffreya Epsteina poprosiłem prokurator generalną Pam Bondi o przedstawienie wszelkich istotnych zeznań przed Wielką Ławą Przysięgłych, pod warunkiem zatwierdzenia tego przez Sąd. Ta MISTYFIKACJA, której dopuszczają się Demokraci, powinna się natychmiast skończyć!" - napisał Trump w mediach społecznościowych.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Działania amerykańskiego prezydenta zostały skrytykowane przez
Elona Muska
. Przedsiębiorca ocenił, że Trump dąży do zatuszowania całej sprawy. Miliarder stwierdził także, że "wiele wpływowych ludzi chce, by ta lista została ukryta".
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.