
fot. East News
United Surveys przeprowadziło sondaż dla Wirtualnej Polski, w którym uwzględniło
nowego gracza na polskiej scenie politycznej
Stowarzyszenia
Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego
. Okazuje się, że gdyby faktycznie odłączyło się ono od Prawa i Sprawiedliwości, wówczas mogłoby wpłynąć na układ sił w Sejmie.
Z badania wynika, że gdyby Rozwój Plus wystartował w wyborach z własnej listy, mógłby liczyć na
5,1 proc. głosów
, czyli
14 mandatów poselskich.
Na czele sondażu znajduje się Koalicja Obywatelska, na którą chce głosować 32,1 proc. respondentów i jest to wzrost o 1,6 punktu procentowego w porównaniu z poprzednim tygodniem. Ugrupowanie Donalda Tuska mogłoby liczyć na 195 miejsc w Sejmie.
Na
Prawo i Sprawiedliwość
chciałoby zagłosować 20,3 proc. ankietowanych. Jest to
spadek o 3,4 punktu procentowego
w porównaniu do poprzedniego badania. Wynik ten przełożyłby się na 115 mandatów.
Na podium znalazła się Konfederacja Wolność i Niepodległość z wynikiem 13,2 proc. z 68 mandatami, a tuż za nią Konfederacja Korony Polskiej z wynikiem 8,5 proc. i 36 miejscami. W Sejmie znalazłaby się jeszcze Lewica z poparciem 7,8 proc. i 32 mandatami.
Progu wyborczego nie przekroczyłaby Partia Razem (3,2 proc.), PSL (3,1 proc.) czy Polska 2050 (0,5 proc.).
6,2 proc. badanych stwierdziło, że nie wie, na kogo oddałoby swój głos.
Przy takim rozkładzie mandatów
koalicja rządząca nie uzyskałaby samodzielnej większości
- łącznie miałaby 227 posłów i do rządzenia brakowałoby jej czterech mandatów.
Z kolei potencjalna koalicja PiS, Rozwoju Plus oraz obu Konfederacji mogłaby przejąć władzę z 233 miejscami w Sejmie.