. Do sloganu defilady odniósł się prezydent Karol Nawrocki w swoim przemówieniu, podkreślając, że polskie siły zbrojne "
nie potrzebują obcojęzycznych przymiotników
do tego, aby się określać".
- Na sztandarach Wojska Polskiego od wieków wypisany jest "Bóg, Honor i Ojczyzna", a nie "SAFE" - skomentował prezydent.
- Wszystkie klucze do polskiego bezpieczeństwa muszą być w Warszawie. Nie możemy
zamknąć naszego bezpieczeństwa w sejfie, do którego klucze są w innych stolicach Europy
, nawet tych przyjaznych, nawet tych ważnych. […] Sprzęt, który za moment zobaczycie na defiladzie […], wszystko co państwo zobaczycie, mogliśmy kupić dzięki waszym pieniądzom. Dzięki płaconym przez Polaków podatkom.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
W swoim wystąpieniu zwierzchnik sił zbrojnych podkreślał również, że w obliczu wojny najważniejsza jest siła zjednoczonego narodu, ponad podziałami politycznymi.
- Silny i zjednoczony naród zdecydował o zwycięstwie roku 1920, a i dzisiaj
rakieta nie będzie pytać, spadając, czy ktoś głosuje na jedną czy na drugą partię polityczną
. Ten, co napada na granicy, żołnierza nie pyta o jego preferencje polityczne - wyjaśnił. - Nie zapomnijmy, że jesteśmy jednym narodem, a
jego bezpieczeństwo jest ważniejsze niż polityczne spory
.
Później prezydent zwrócił się do premiera Donalda Tuska dziękując za dotychczasową współpracę, jednocześnie podkreślając, że "wciąż czeka na strategię bezpieczeństwa narodowego", nad którą pracują od roku w Pałacu Prezydenckim.
-
Bardzo dziękuję Ministerstwu Obrony Narodowej i panu premierowi za rok tych wspólnych działań.
Liczę, że niebawem, panie premierze, przyjmiemy strategię bezpieczeństwa narodowego i dokumenty wykonawcze do strategii bezpieczeństwa narodowego - przyznał prezydent. - Ustalimy, jak ma wyglądać nasza strategiczna kultura od infrastruktury, dyplomacji, od polskiej demografii do bezpieczeństwa państwa polskiego, do naszej infrastruktury.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Do słów Karola Nawrockiego nawiązał szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, który przemawiał po prezydencie. Przypomniał hasło defilady, tłumacząc jego znaczenie.
- Odpowiem po polsku:
"S" jak sojusze, "A" jak armia, "F" jak fabryki, "E" jak Europa
. Cztery filary, cztery wyrazy, nie na sprzedaż i nie do zastąpienia - wyjaśnił Kosiniak-Kamysz. - Polska dziś jest w Sojuszu Północnoatlantyckim, jest w Unii Europejskiej i
nie jest podwykonawcą, jest liderem
. Nie tylko wydatków, ale i odwagi w działaniu.
Szef MON przekonywał, że aż 89% środków z unijnego programu SAFE przekazanych będzie bezpośrednio polskim fabrykom.
- Tyle inwestujemy w polskim przemyśle obronnym, w polskich fabrykach, w polskich miejscowościach, dając miejsca pracy. To jest program, który buduje bezpieczeństwo, i tym się różni bezpieczeństwo wyprodukowane od bezpieczeństwa kupowanego, że bezpieczeństwo kupowane kończy się w momencie, kiedy ktoś przestaje sprzedawać, a bezpieczeństwo wyprodukowane nie kończy się nigdy.
W swoim przemówieniu
zgodził się też z prezydentem
, że pomimo wspomnianych czterech filarów, dla zapewnienia Polsce bezpieczeństwa konieczne jest również budowanie wspólnoty ponad sporami politycznymi.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.
"Jeśli weźmie to zaleczy objawy jednej choroby i zaczynają pojawiać się jakieś inne niezrozumiała objawy, których się wcześniej nie miało". Zobacz więcej »