na trawniku przy świątyni Chiang Man, najstarszym zabytku w prowincji Chiang Mai w Tajlandii. Zachowanie kobiet zostało uznane na niewłaściwe, a sprawą od razu zajęła się policja turystyczna.
Media dowiedziały się o incydencie dzięki zdjęciu wykonanym przez tajskiego turystę. Mężczyzna wysłał dowód stacji Channel 3. Widzimy na nim dwie Polki w szortach i podkoszulkach leżące na trawie.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Funkcjonariusze z Chiang Mai odnaleźli 19 i 20-latkę w jednym z miejscowych hosteli i wyjaśnili im, że ich zachowanie było nieodpowiednie. Turystki
przeprosiły
oraz "pochwaliły policję turystyczną za przekazane wskazówki dotyczące zachowania w miejscach kultu religijnego". Zapewniły, że nie były świadome swojego czynu.
Od tego czasu przed wejściem do Chiang Man stoi znak przypominający o odpowiednim zachowaniu. Za złamanie zasad grozi
kara grzywny
w wysokości 500 bahtów (około 56 zł).
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Phra Phayom Kanlayano, opat świątyni Suan Kaew i znany kaznodzieja buddyjski, poprosił mieszkańców o wyrozumiałość dla turystów, który mogą nie rozumieć tajskiej kultury i tradycji.
- Najlepszym sposobem jest im to wyjaśnić. Wierzę, że gdy sobie to uświadomią, nie zrobią tego ponownie - powiedział.
Zobacz też:
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.