Logo
  • DONALD
  • PREZES STOWARZYSZENIA SZPITALI PRYWATNYCH OSTRZEGA, ŻE SYSTEM DZIAŁA KIEPSKO PRZEZ AMBICJE PIELĘGNIAREK

Prezes stowarzyszenia szpitali prywatnych ostrzega, że system działa kiepsko przez ambicje pielęgniarek

08.07.2026, 06:00
fot. Pixabay @Antonio_Corigliano / Facebook @Joanna Wicha
Serwis Menedżer Zdrowia zlecił wykonanie raportu pt. 
Pielęgniarki w Polsce i Europie. Analiza porównawcza,
który ujawnia, że Polska znajduje się na ostatnim miejscu w krajach OECD, pod względem zainteresowania
zawodem pielęgniarskim w grupie 15-latków
. Jak się okazuje, wśród badanych odsetek ten wyniósł
mniej niż 1 proc
.
Wyniki badania skomentował w rozmowie z Menedżerem Zdrowia prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Prywatnych
Andrzej Sokołowski
. Według niego podejście pielęgniarek do zawodu się zmienia. Jak stwierdził, kiedyś były one bardziej "partnerami lekarzy", a dziś koncentrują się przede wszystkim na własnym rozwoju zawodowym i dążeniu do wyższych zarobków.
- Kiedyś pielęgniarki były partnerami lekarzy, wykonywały wiele bardzo ważnych funkcji, a różnica finansowa między nimi nie była aż tak bardzo duża, jak dzisiaj. Chętnych do zawodu było więcej, bo szkół pielęgniarskich było całe mnóstwo.
Potem pewna grupa postanowiła wybić się na niezależność i bardzo dużo zarabiać. Powstała Naczelna Rada Pielęgniarek i zaczęła ciągnąć ten zawód w górę
- powiedział. 
Jak stwierdził, problem polega na tym, że pielęgniarki "chcą być całkowicie niezależne", a utworzenie studiów pielęgniarskich jeszcze bardziej nasila ten proces:
- Mimo to w wielu miejscach zarabiają już tyle, co lekarze.
W efekcie panie chcą być całkowicie niezależne, bo w końcu mają wyższe studia
. Trudno jednak te studia porównać do studiów lekarskich, zwłaszcza że wiele uczelni uczyniło z tego metodę zarabiania. Pielęgniarki robiły połowę studiów na comiesięcznych zjazdach w postaci licencjatu, a potem dorabiały dwa lata i były już magistrami. Trudno tak się nauczyć medycyny - dodał.
Następnie stwierdził, że pielęgniarki, które ukończyły studia, coraz częściej nie chciały wykonywać typowych obowiązków związanych z opieką nad pacjentami. Jak ocenił, wolały obejmować stanowiska administracyjne i kierownicze:
- Spowodowało to wojnę w zawodzie pielęgniarskim. Pielęgniarki, które nie miały wyższych studiów, dostawały grosze, a te z magisterium dostawały relatywnie bardzo duże pieniądze.
Poza tym ten zawód się zniszczył, bo pani magister - nie każda, ale w dużej części - nie jest po to, żeby "podcierać tyłek" pacjentom, karmić ich czy pobierać krew
. Mówią, że przecież one mają takie samo wykształcenie jak lekarze i nadają się do kierowania jako oddziałowe, przełożone - mówił. 
Na koniec ocenił, że aby przyciągnąć więcej chętnych, młodych ludzi do wykonywania tego zawodu, należy ponownie wprowadzić
szkoły pielęgniarskie
, rezygnując ze studiów pielęgniarskich:
- Kiedyś pielęgniarka po szkole pielęgniarskiej szła na licencjat czy studia, zostawała magistrem i jako jedna z 15-30 pielęgniarek w rejonie miała kwalifikacje, żeby być przełożoną. Dzisiaj ambicje im w tym przeszkadzają. Ponadto nie przechodzą przez żadne kliniki, zdają egzaminy na uczelniach.
One były moimi oczami i uszami. Nigdy mnie nie zawiodły, to były dziewczyny z praktyką, dzisiaj zdecydowanie tego brakuje. Za tamtych czasów nie było opiekunek, było za to sporo pielęgniarek
- przekazał.

Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.

Teraz Sokołowskiemu odpowiedziała posłanka, pielęgniarka oraz przewodnicząca parlamentarnego zespołu ds. pielęgniarek i położnych
Joanna Wicha z Lewicy
, która skrytykowała prezesa za jego wypowiedź. W mediach społecznościowych polityczka przyznała, że długo zastanawiała się, czy odnieść się do słów Sokołowskiego. Zwróciła uwagę, że lekarz w swojej wypowiedzi znacząco uprościł obowiązki pielęgniarek.  
- Długo zastanawiałam się, czy w ogóle komentować słowa pana Andrzeja Sokołowskiego. Był on uprzejmy stwierdzić, że polskie pielęgniarki są zbyt dobrze wykształcone i zadawał pytanie, po co im w ogóle studia. Według niego najlepiej byłoby wrócić do czasów, kiedy kończyły jedynie szkołę średnią. Jego zdaniem to absolutnie wystarczało do odpowiedniego pełnienia roli -
co w tym uproszczonym ujęciu sprowadza się tylko do podania basenu czy kaczki
. Być może w pamięci pana Sokołowskiego zachowało się jeszcze wykonywanie zastrzyków, choć nie mam pewności, czy to działanie mieści się w jego wyobrażeniu o kompetencjach pielęgniarskich - odpowiedziała. 
Zaznaczyła również, że pielęgniarki w Polsce są dobrze wykształcone i nadal chcą się rozwijać oraz zdobywać kolejne kwalifikacje, co jej zdaniem przekłada się również na dobro pacjentów.
- Otóż, panie prezesie, chcę pana uprzejmie poinformować, że
pielęgniarki w Polsce są świetnie wykształcone, mają wysokie kwalifikacje i nadal będą kończyć studia wyższe
. Taki jest nasz cel, taka droga i przede wszystkim - to właśnie służy dobru pacjentów - podsumowała. 

Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.

Hej, przypominamy tylko:

1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.

2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.

3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.

4. Jeżeli chcesz Donalda bez reklam, dołącz do naszych patronów: https://patronite.pl/donaldpl

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA