
East News
52 proc.
ankietowanych w najnowszym sondażu Opinia24 przeprowadzonym na zlecenie RMF FM poparło działania rządu zmierzające do sprowadzenia
Zbigniewa Ziobry
z Węgier i postawienia go przed sądem. 35 proc. badanych wskazało, że "zdecydowanie" opowiada się za kontynuowaniem tych działań, natomiast 17 proc. "raczej" je wspiera.
22 proc.
respondentów opowiada się przeciwko kontynuowaniu przez rząd działań zmierzających do sprowadzenia byłego ministra sprawiedliwości do Polski. 26 proc. uczestników badania nie ma sprecyzowanej opinii na ten temat.
Sondażownia zauważyła, że występują różnice w opiniach w zależności od wieku, wykształcenia i preferencji politycznych ankietowanych. Największe poparcie dla działań rządu w sprawie Zbigniewa Ziobry wyrażają osoby powyżej 60. roku życia. Aż
57 proc.
z nich opowiada się za sprowadzeniem Ziobry do Polski.
Podobna sytuacja dotyczy osób z wykształceniem wyższym.
42 proc.
badanych z tej grupy "zdecydowanie" opowiada się za działaniami rządu. Za sprowadzeniem Ziobry do Polski są też często mieszkańcy największych miast.
63 proc.
z nich domaga się ekstradycji byłego ministra sprawiedliwości.
Poparcie dla tej inicjatywy deklarują również wyborcy
Koalicji Obywatelskiej
(
92 proc.
) oraz osoby, które głosowały na
Rafała Trzaskowskiego
w obu turach wyborów prezydenckich (odpowiednio
89 proc.
i
83 proc.
).
Największy opór wobec sprowadzenia Ziobry do Polski wyrażają z kolei wyborcy
Prawa i Sprawiedliwości
. Aż
55 proc.
z nich opowiada się przeciwko temu pomysłowi. Sprzeciw deklarują też wyborcy
Karola Nawrockiego
. Wśród osób, które poparły go w pierwszej turze wyborów, 50 proc. jest przeciw, a w drugiej turze - 40 proc.
Prokuratura chce postawić Zbigniewowi Ziobrze szereg zarzutów. Zdaniem śledczych były minister sprawiedliwości miał dopuścić się 26 przestępstw. Najpoważniejszym, co mu się zarzuca, jest
kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą
, w której skład miał wchodzić m.in.
Marcin Romanowski
. Podobnie jak ten polityk,
Ziobro przebywa na Węgrzech
, gdzie uzyskał azyl polityczny.
Zapowiedział, że na miejscu zamierza kontynuować aktywność publiczną, a także regularnie spotykać się z dziennikarzami. Wskazał, że jego celem jest doprowadzenie do upadku obecnego rządu. Planuje także uruchomienie własnego kanału na YouTube, gdzie chce "mówić prawdę i pokazywać kłamstwa tej władzy".