Logo
  • DONALD
  • LEŻAJSK: PRZEZ ZAMKNIĘTĄ PORODÓWKĘ KOBIETA MUSIAŁA RODZIĆ NA SOR-ZE

Leżajsk: przez zamkniętą porodówkę kobieta musiała rodzić na SOR-ze

23.01.2026, 09:30
fot. East News
Jak ustalił serwis Polsat News,
SOR w Leżajsku przyjął pierwszy poród po tym, jak 1 stycznia zamknięto tam porodówkę.
Jak przekazał dyrektor szpitala, poród był w zaawansowanej fazie, dlatego zespół karetki zdecydował się o przewiezieniu kobiety na SOR, która następnie urodziła córkę w sali porodowej. O sprawie dyskutowano też w Sejmie, gdzie koalicji rządzącej zarzucono cofanie opieki okołoporodowej o 20 lat.
Z relacji Polsat News wynika, że opisywany poród rozpoczął się w środę w nocy. Około 3 zespół karetki, który dojechał do rodzącej, zdecydował o zabraniu jej na SOR, ponieważ
poród był w zaawansowanej fazie.
-  Poród odbył się na sali porodowej, którą zachowaliśmy po zamknięciu oddziału ginekologiczno-położniczego
i zabezpieczyliśmy tę opiekę w ten sposób, że
również na SOR jest całodobowo położna.
W związku z tym ta sytuacja dla tej położnicy była bardzo bezpieczna  - mówi w rozmowie z serwisem Jerzy Jama, dyrektor szpitala. 
Poród trwał godzinę, a kobieta urodziła zdrową dziewczynkę. Obie zostały następnie przetransportowane do szpitala w Rzeszowie. 
Porodówka w Leżajsku została wygaszona 1 stycznia
w związku ze zbyt małą liczbą porodów. Według dyrekcji szpitala od 2024 roku placówka traciła na utrzymanie oddziału porodowego 7 mln zł rocznie. W mieście wciąż funkcjonuje poradnia ginekologiczno-położnicza, która wydłużyła godziny działania. 
Przypomnijmy, że z końcem stycznia w życie wejdzie
rozporządzenie wprowadzające całodobowe dyżury położnych w szpitalach, w których likwidowane są porodówki,
a które oddalone są co najmniej 25 km od najbliższego oddziału ginekologiczno-położniczego. Ma to być odpowiedź na problem zamykania porodówek, co z kolei jest konsekwencją najniższej liczby porodów od czasów powojennych.
Wczoraj temat ten był szeroko omawiany w Sejmie.
Podczas debaty
posłanki PiS zarzucały obecnej władzy "cofanie opieki okołoporodowej o 20 lat".
Na ich pytania odpowiadał wiceminister zdrowia
Tomasz Maciejewski,
który podkreślał, że "Polki nie będą rodzić na SOR-ach".
-
Polki nie rodzą ani nie będą rodzić na SOR-ach. Rozporządzenie nie przenosi porodów na SOR-y, wprowadza wydzielone, wyposażone pokoje narodzin tylko na nagłe i rzadkie sytuacje.
To nie SOR, a wydzielona izba porodowa. Świadczenie realizuje się w osobnym pomieszczeniu z katalogiem sprzętu jak w sali porodowej, czyli są KTG, kardiomonitor, pulsoksymetr, łóżko porodowe, stanowisko do resuscytacji noworodka, inkubator do opieki podstawowej, nie na korytarzu SOR, tylko w oddzielnym pomieszczeniu. Lokalizacja przy izbie przyjęć to tylko lokalizacja dla zespołu ratownictwa medycznego i dla karetki, a nie miejsce porodu - mówił.
Podkreślał także, że jest to rozwiązanie "tylko i wyłącznie na nagłe, rzadkie przypadki". 
- Jest to rozwiązanie, które jest dobrowolnym rozwiązaniem w tych miejscach, w których nie ma oddziału położniczego lub został on zlikwidowany, zamknięty bądź przekształcony w oddział ginekologii planowej. Poród w tejże izbie porodowej
ma mieć i ma charakter tylko incydentalny,
tylko wtedy, gdy zaawansowanie porodu fizjologicznego uniemożliwia dalszy transport do oddziału położniczo-ginekologicznego. Standard to poród odbywający się w oddziale ginekologiczno-położniczym, w żaden sposób nie na SOR-ze. Skala tych incydentalnych zdarzeń, konieczności szybkiego urodzenia, jest bardzo mała - mówił.
-
Prawdą jest, że zamykają się oddziały położnicze
. Wynika to z sytuacji demograficznej, jak również decyzji podjętych przez samorządy - dodał.
Nawiązał też do innego opisywanego przez media porodu na SOR, do którego doszło w Poznaniu.
- Tak, kobieta urodziła w SOR-ze w Poznaniu, w samym centrum miasta, ponieważ przyjechała, mówiła, że ma dolegliwości bólowe brzucha i nie była ani razu w ciąży u lekarza. Proszę państwa, takie sytuacje oczywiście będą miały miejsce. Nie wiemy, dlaczego ta kobieta nie chciała korzystać z pomocy medycznej w czasie ciąży. 
Nagłośnienie porodu w Leżajsku wywołało jednak
falę komentarzy wśród opozycji. 
"Plan ministerstwa zdrowia na 2026r. Rodzić na sorze. Plan lewactwa walczą o aborcje i tabletkę dzień po a rodzące wysyłają na SOR" - napisała była minister zdrowia
Katarzyna Sójka. 

Hej, przypominamy tylko:

1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.

2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.

3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.

4. Jeżeli chcesz Donalda bez reklam, dołącz do naszych patronów: https://patronite.pl/donaldpl

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA