
fot. Shutterstock
Portal Religion News Service informuje o pierwszym przypadku
odmowy korzystania z narzędzi sztucznej inteligencji z powodów religijnych
. Chodzi Davida Durmana, administratora badań z University of Kentucky, który przekonał pracodawcę, że korzystanie z ChatGPT i Copilota byłoby sprzeczne z jego przekonaniami humanistycznymi.
Jak opisuje serwis, University of Kentucky postanowił wprowadzić zalecenia dotyczące korzystania z narzędzi sztucznej inteligencji. Decyzja wywołała jednak sprzeciw Durmana. Jak wyjaśnił w rozmowie z serwisem, jest
wyznawcą humanizmu
, co oznacza, że wierzy w "ludzką stronę życia", zgodnie z którą należy samodzielne podejmować decyzję. Jego zdaniem, korzystanie z narzędzi AI byłoby sprzeczne z jego światopoglądem, ponieważ oznaczałoby to przekazanie swojego myślenia narzędziom takim jak ChatGPT czy Microsoft Copilot.
-
Proces i wysiłek związany z przemyślaniem różnych sytuacji, w kontekście mojej pracy, moich zasad etycznych oraz sposobu, w jaki traktuję innych ludzi, stanowi kluczowy element pozwalający mi rozwijać się jako osoba moralna
. A zrzucanie tego ciężaru, niezależnie od tego, czy jest on męczący, czy nie, osłabia moją zdolność do bycia podmiotem moralnym - argumentował w rozmowie z Religion News Service.
W związku z tym administrator postanowił złożył wniosek o zwolnienie go z obowiązku korzystania z narzędzi AI. Jak się okazuje, prośba Durmana została rozpatrzona pozytywnie. Administratorowi ds. badań przyznano zwolnienie z korzystania narzędzi AI n
a mocy tytułu VII Ustawy o Prawach Obywatelskich z 1964 roku
, która zakazuje dyskryminacji w zatrudnieniu ze względu na rasę, kolor skóry, religię, płeć i pochodzenie narodowe.
Jak wyjaśnia Religion News Service, takie zwolnienie można uzyskać wyłącznie w sytuacji, w której wnioskodawca posiada "głębokie przekonanie moralne", które można uznać za
artykuł wiary
.
W przygotowaniu wniosku dotyczącego zwolnienia z korzystania ze sztucznej inteligencji Durmanowi pomogło
Amerykańskie Stowarzyszenie Humanistyczne (AHA)
. W rozmowie z serwisem prawniczka AHA,
Alexandria Huiskens
, przyznała, że jest to pierwsza taka sytuacja, z którą spotkało się Stowarzyszenie.
-
To pierwszy tego rodzaju przypadek w historii AHA i ogólnie w humanizmie
, w którym zwolniono z obowiązku stosowania sztucznej inteligencji osoby postrzegające jej wykorzystanie jako sprzeczne z ich wolnością sumienia - mówiła.
Jak jednak sprecyzowano, mimo że Durman nie jest już zobowiązany do korzystania z narzędzi AI w ramach wykonywania obowiązków pracowniczych, to wciąż wymagane jest od niego, aby uczestniczył w spotkaniach i współpracy z kolegami korzystającymi z AI, lub przekazywania materiałów do użycia przez narzędzia AI.