
Fot.: East News / Fot.: Mapy Google
W czwartek 28 sierpnia doszło do groźnego incydentu w miejscowości
Napiwoda niedaleko Nidzicy
w województwie warmińsko-mazurskim. Gdy jeden z dwóch myśliwych po zakończeniu polowania zaczął składać broń, chciał oddać kontrolny strzał w ziemię.
Wystrzelony pocisk rykoszetował i trafił drugiego z mężczyzn w nogę
.
40-latek z
raną kolana
został sprawnie przetransportowany do szpitala, gdzie okazało się, że
jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo
. Mimo to sytuacja mogła się skończyć dużo bardziej poważnie. Dodatkowym czynnikiem stwarzającym zagrożenie było to, że
mężczyźni udali się na polowanie w nocy
. Zgłoszenie w sprawie tego incydentu dotarło do służb po północy.
Obecnie okoliczności tego zdarzenia są wyjaśniane przez policję.
Funkcjonariusze sprawdzają, czy myśliwi przestrzegali wszystkich zasad bezpieczeństwa
oraz czy zorganizowane przez nich polowanie było legalne. Wiadomo już, że
obaj mężczyźni byli trzeźwi
.
Służby alarmują, że
to kolejne groźne zdarzenie z udziałem myśliwych w ciągu ostatnich tygodni
. Podczas długiego sierpniowego weekendu okolicach Lubartowa na Lubelszczyźnie doszło do incydentu, w wyniku którego
zastrzelony został 60-letni mężczyzna
.
Jak ustaliły służby,
Andrzej R.
wyszedł przed swój dom, aby zamknąć bramę do swojej posesji. Wówczas ktoś oddał w jego kierunku
trzy strzały
. Mężczyzna został z*bity przez myśliwego, który na przylegającym do działki polu kukurydzy polował na dziki. Po zatrzymaniu tłumaczył, że
pomylił człowieka z dzikiem
.