, w celu znalezienia "pretekstu, by zamknąć placówkę".
"Nie dość, że formułuje zarzuty sprzeczne z wynikami wcześniejszych kontroli, to potrafi też zaprzeczać sam sobie, dobierając argumenty w zależności od potrzeb" - twierdzi Radio Maryja.
Jak opisuje serwis, początki "ataków" sięgają
2023 roku
, kiedy to zmienił się układ rządu, a PiS stracił większość parlamentarną. Wówczas minister kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomiej Sienkiewicz poinformował, że odmówił zabezpieczenia dodatkowych środków na rok 2024 w wysokości ponad
13 milionów złotych
na budowę siedziby i wystawę stałą Muzeum.
Jak twierdzi Radio Maryja, Muzeum Pamięć i Tożsamość w ciągu ostatnich lat miało przejść szereg kontroli. Sprawę poruszono również na antenie radia w programie
Polski Punkt Widzenia
, w którym wystąpili
pełnomocnik muzeum Lidia Kochanowicz-Mańk
oraz
mec. Radosław Żuk
.
Rozmawiając o sytuacji placówki, Radosław Żuk stwierdził, że dotychczas nie spotkał się z podobną sytuacją dotyczącą kontroli muzeum, zarówno pod względem ich liczby, jak i czasu, przez jaki były prowadzone.
- To jest okres już ponad 6-letni, gdzie do tej pory, jeśli były prowadzone takie postępowania wobec podatników,
to są wybrane poszczególne miesiące, a nie lata
- mówił.
Z kolei pełnomocnik placówki Lidia Kochanowicz-Mańk, która poddaje w wątpliwość działania Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego. Wskazała m.in., że podczas kolejnych kontroli sprawdzane są
te same dokumenty
. Kobieta wyjaśniła również, że w 2024 roku muzeum zostało poddane "szerokiemu, 2-letniemu audytowi", który nie wykazał żadnych nieprawidłowości.
- Sprawdzono 100 proc. dokumentów, w oparciu o ustawę o muzeach, w oparciu o ustawę o prowadzeniu instytucji kultury, ustawę podatkową, umowę na utworzenie muzeum, o statut muzeum - dodaje pełnomocnik placówki.
Wyjaśniono również, że początkowo Mazowiecki Urząd Celno-Skarbowy twierdził, iż muzeum nie miało prawa do
odliczania podatku VAT
. Placówka zakwestionowała ten zarzut, składając zastrzeżenia i wskazując, że jest on nieprawdziwy. Jak wynika z opisu Radia Maryja, kontrole zostały następnie przekształcone w
postępowanie podatkowe
. Jednocześnie zmieniono argumentację, powołując się na prowadzenie
nierzetelnych ksiąg podatkowych
.
"Organ podatkowy był głuchy na argumenty. Przekształcił kontrolę w postępowanie podatkowe, które trwa. Ale po drodze postanowił zmienić argumentację. Zarzucił Muzeum, że ma nierzetelne księgi podatkowe, tzn. niezgodne z prawdą" - pisze Radio Maryja.
- My żeśmy prosili o wskazanie:
wskażcie nam konkretną fakturę, konkretny fakt, który podważacie, że on nie istnieje
. Nie mamy takiego wskazania - twierdzi Lidia Kochanowicz-Mańk.
Jak się okazuje, zarzuty stawiane muzeum mogą doprowadzić do zablokowania środków placówki. Jak wyjaśnia Radio Maryja, uniemożliwiłoby to muzeum "wykonywanie swoich zadań, wskazanych przez ministra, na które otrzymało dotację, a na to tylko czyhają przeciwnicy powstającej placówki".
- Mimo złożenia odwołania, które czyni taką decyzję nieprawomocną, jest możliwe, że po prostu środki, które należą do muzeum, zostaną w jakiś sposób zablokowane - zauważa mec. Radosław Żuk.
"
Muzeum chce zaprezentować dokumenty opinii publicznej, by miała świadomość skandalu
, z jakim mamy do czynienia, wykorzystania całego aparatu państwowego, by zamknąć placówkę za cel stawiającą sobie opowiedzenie chrześcijańskiej historii Polski"- apeluje na koniec Radio Maryja.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Zaakceptuj pliki cookies Google, aby odtworzyć wideo z YouTube.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.