
fot. East News
W brytyjskim rządzie doszło do dymisji.
Minister obrony Wielkiej Brytanii
John Healey
zrezygnował z pełnionej funkcji.
Swoją decyzję argumentował tym, że Wielkiej Brytanii
brakuje pieniędzy na obronność
. Healey został ministrem obrony w lipcu 2024 roku. Polityk opublikował w serwisie X list do premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera, w którym poinformował o swojej decyzji.
"
Pan nie był w stanie, a ministerstwo finansów nie było skłonne zapewnić środków, których naród potrzebuje,
by chronić kraj w czasie narastających zagrożeń. Nie spodziewałem się, że napiszę ten list. Robię to z wielkim żalem" - pisze, zwracając się do premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera.
"Po wyjaśnieniu panu, że nie będę w stanie zaakceptować planu (DPI), jeśli nie zapewni on naszym siłom zbrojnym potrzebnych środków, nie mam wyjścia i składam rezygnację" - zaznacza Healey.
Co istotne w brytyjski rządzie już od jakiegoś czasu trwają dyskusje na temat tego,
skąd wziąć pieniądze na dodatkowe zbrojenie
. To w związku z tym opóźnia się publikacja kompleksowego planu inwestycji w obronność (Defence Investment Plan). Dokument ten miał pojawić się już jesienią ubiegłego roku, ostatecznie jednak tak się nie stało. Rząd nieoficjalnie informował, że dojdzie do tego w bieżącym tygodniu.
Brytyjska parlamentarna Komisja ds. Wydatków Publicznych uważa, że opóźnienie publikacji DPI powoduje, że brytyjski rząd marnuje szansę na modernizację armii i jednocześnie
podkopuje wiarygodność kraju w oczach sojuszników
i osłabia zdolność państwa do odstraszania wrogów.
Dymisja ministra obrony
pogłębia kryzys polityczny
w Wielkiej Brytanii. Keir Starmer w ostatnim czasie mierzy się z buntem we własnej partii i wezwaniami części posłów, by odszedł ze stanowiska, po tym, jak Partia Pracy notuje słabe wyniki w sondażach.