
fot. East News / The I Paper
Prezydent USA zapowiedział, że
jeśli Iran nie zgodzi się na jego warunki pokoju
, to w nocy z wtorku na środę amerykańskie wojsko
zniszczy wszystkie elektrownie i mosty w kraju
.
- Nie będą mieli mostów, nie będą mieli elektrowni, nie będą mieli niczego. Nie będę się zagłębiał, bo są inne rzeczy gorsze od tych dwóch - podsumował plan zwycięstwa nad Iranem Trump, przypominając, że amerykańskie ultimatum mija o 20 we wtorek 7 kwietnia, czyli o 2 w nocy z wtorku na środę czasu polskiego.
Okazuje się jednak, że to może nie być takie łatwe. Brytyjska gazeta The I paper informuje, że
Londyn odmówi Trumpowi wykorzystania baz Sił Powietrznych Wielkiej Brytanii
do "rozpętania piekła" w Iranie.
Jak podaje brytyjskie źródło, zakaz ma dotyczyć przede wszystkim strategicznej
bazy Diego Garcia na Oceanie Indyjskim oraz lotniska RAF Fairford w Gloucestershire
. Oba miejsca są kluczowe dla operacji amerykańskich bombowców dalekiego zasięgu. Według dwustronnych umów ich użycie do ataków na państwa trzecie wymaga każdorazowej zgody Wielkiej Brytanii.
Downing Street obawia się o
legalność planowanych przez USA działań
. W ocenie doradców brytyjskiego premiera uderzenia w infrastrukturę cywilną, taką jak mosty czy sieci energetyczne, mogą zostać uznane za
naruszenie międzynarodowego prawa humanitarnego i zbrodnie wojenne
, a w tym Londyn nie chce brać udziału.
Obecnie Wielka Brytania zezwoliła na prowadzenie działań obronnych ze swoich baz i aktywnie uczestniczy w zestrzeliwaniu irańskich dronów. Odmawia jednak udziału w operacjach ofensywnych. Brak zgody do wykorzystania baz Sił Powietrznych Wielkiej Brytanii w zapowiadanej przez Trumpa operacji może wywołać
tarcia na linii Waszyngton - Londyn
.