Od 9 sierpnia, kiedy odbyły się wybory prezydenckie, Białorusini wychodzą na ulice, by zaprotestować przeciw fałszerstwom Łukaszenki i brutalności milicji.
Nic nie wskazuje na to, by demonstracje miały ustać. Wydaje się też, że obywatele Białorusi przestali bać się reżimu.
Zobacz:
Sam Łukaszenka zaczyna chyba rozumieć, że ma do czynienia z niespotykanym dotąd oporem, którego łatwo nie zdławi.
Swoje demonstracje zaczęli organizować też studenci.
1 września rozpoczął się na Białorusi rok akademicki.
Największe protesty trwają dziś w
Mińsku
. Tłumy młodych Białorusinów wyszły na ulice stolicy.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Oczywiście dochodzi też do aresztowań:
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
I tak dramatycznych scen:
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Grupa studentów w pewnym momencie przerwała jeden z milicyjnych kordonów:
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Co ciekawe, wygląda na to, że Łukaszenka nie chce drażnić studentów. To właśnie studenci mieli ogromy wpływ na Pomarańczową Rewolucję i przewrót na Ukrainie:
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.