W środę odbyło się prezydium Prawa i Sprawiedliwości, po którym podczas konferencji prasowej na scenie pojawili się czołowi działacze tego ugrupowania, w tym
Jarosław Kaczyński
, były premier
Mateusz Morawiecki
oraz europoseł
Patryk Jaki
. Stało się to mimo wcześniejszych tarć w PiS i pytań o ewentualny rozłam w partii.
Kaczyński ogłosił, że
politycy "przede wszystkim rozmawiali o dalszych działaniach i jedności partii" w kontekście przyszłych wyborów parlamentarnych
, do których powinno dojść w 2027 roku. Prezes PiS przekazał na konferencji prasowej, że jego ugrupowanie jest nastawione na sukces.
Zaznaczył, że wszyscy członkowie PiS zgadzają się z tym, że
droga jedności "może, powinna, a wręcz musi doprowadzić do sukcesu, do zwycięstwa"
. Dodał, że dyskusje o programie będą trwały i zapowiedział, że nie dojdzie do rozłamu w partii.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
- To są marzenia naszych przeciwników, te marzenia się z całą pewnością nie spełnią - przekonywał, mówiąc, że PiS nie zgadza się z "drogą odmowy zgody na to, żeby Polska była duszona i w wymiarze gospodarczym, w wymiarze społecznym i w tym wymiarze najbardziej podstawowym, to znaczy dotyczącym naszej suwerenności".
Kaczyński zaznaczył, że
aby Polska była "suwerenna, mająca warunki do szybkiego rozwoju, do pełnego zrównania się gospodarczo z najbogatszymi państwami Europy
", to
do władzy muszą wrócić ci, "którzy już się sprawdzili"
. Zapowiedział, że do powrotu PiS do władzy muszą przyczynić się także ludzie "młodszego, często znacznie młodszego pokolenia".
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Podczas wydarzenia dziennikarze nie mieli możliwości zadania pytań Kaczyńskiemu. Politykowi podczas wygłaszania oświadczenia towarzyszyli niektórzy politycy ugrupowania, w tym Mariusz Błaszczak, Elżbieta Witek, Przemysław Czarnek, Joachim Brudziński, Mateusz Morawiecki oraz Anna Krupka.
Do spotkań polityków partii doszło po miesiącach doniesień o
rozłamie w ugrupowaniu
. Jeszcze w listopadzie pojawiły się pogłoski, że
doszło do konfliktu między zwolennikami byłego premiera Mateusza Morawieckiego
nazywanymi "harcerzami"
a grupą jego przeciwników
, skupioną m.in. wokół Przemysława Czarnka, Jacka Sasina, Tobiasza Bocheńskiego i Patryka Jakiego, zwaną "maślarzami".
Duże kontrowersje wywołało zorganizowanie pod koniec grudnia
dwóch konkurencyjnych spotkań wigilijnych w PiS
. Jedno odbyło się w warszawskiej siedzibie partii. Wziął w nim udział Kaczyński. Drugie wydarzenie zorganizował Morawiecki, który jest wiceprezesem ugrupowania. Polityk nie wziął udziału w posiedzeniu władz partii poświęconym sytuacji w partii.
Rzecznik PiS
Rafał Bochenek
w środowym wpisie na X zapewnił, że posiedzenie Prezydium Komitetu Politycznego "nie jest ani nagłe, ani nadzwyczajne - jest rutynowe i zostało zaplanowane z dużym wyprzedzeniem, jeszcze przed Świętami Bożego Narodzenia".
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaznaczył przy tym, że "spotkania władz i członków partii odbywały się już w tej formule nie raz i zapewne w przyszłości będą kontynuowane", a PiS "wkracza z planem" w nowy rok.
Zobacz też:
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.