
fot. East News
BBC podaje, że
były operator telepromptera w Białym Domu Gabriel Perez
musi zapłacić ponad
172 tysiące dolarów za wykorzystywanie poufnych informacji
do obstawiania
zakładów
dotyczących treści przemówień prezydenta.
Mężczyzna miał zawierać na platformie Kalshi kontrakty dotyczące słów i zwrotów, które prezydent miał wypowiadać podczas wystąpień od grudnia 2025 roku do lutego 2026 roku. Sprawą zajął się amerykański organ nadzoru finansowego. Poinformował, że
Perez musi zwrócić 107 539,02 dol. uzyskanego zysku
oraz zapłacić
65 tys. dolarów kary cywilnej
. Dodał, że Perez "bezprawnie wykorzystał" posiadaną wcześniej wiedzę o treści przemówień Trumpa, aby zawierać transakcje, "naruszając ciążący na nim obowiązek zaufania i zachowania poufności".
Były operator telepromptera
miał współpracować z urzędnikami
. Dzięki temu, jak przekazano wysokość kary cywilnej została obniżona.
Wśród publicznych wypowiedzi prezydenta, które przyniosły byłemu już operatorowi telepromptera korzyści wymienia się między innymi orędzie o stanie państwa, wygłoszone w lutym, a także styczniowe przemówienie przemówienie na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos w Szwajcarii. Mężczyzna miał zawrzeć ponad dwanaście tego rodzaju zakładów w ciągu trzech miesięcy.
Kalshi to giełda i zakłady bukmacherskie. Użytkownicy platformy mogą zawierać zakłady dotyczące wyników rzeczywistych wydarzeń - m.in. wyborów, decyzji Rezerwy Federalnej, zawodów sportowych czy poziomu inflacji.
Obecnie Biały Dom nie skomentował sytuacji. Jednak w marcu, gdy sprawą zainteresowali się urzędnicy Biuro Zarządzania Białego Domu "rozesłało pracownikom pismo zakazujące im obstawiania na rynkach prognostycznych". Z kolei w lipcu Biały Dom przekazał, że Gabriel Perez
"nie będzie już pracował w Białym Domu".