Logo
  • DONALD
  • WULGARNA, ALE BARDZO TRAFNA DIAGNOZA DOŚWIADCZONEGO NAUCZYCIELA O PROBLEMIE Z E-LEARNINGIEM

Wulgarna, ale bardzo trafna diagnoza doświadczonego nauczyciela o problemie z e-learningiem

21.03.2020, 10:50
Nauczyciel
języka polskiego
z II LO im. Bolesława Chrobrego
w Sopocie Paweł Lęcki
, który w otwarty
sposób krytykował reformę edukacji
wprowadzoną przez Prawo i Sprawiedliwość teraz postanowił
zabrać głos na Facebooku
w sprawie problemów z
zajęciami e-learningowymi w polskich szkołach.
Lęcki jest nauczycielem polskiego z 18-letnim stażem. We wpisie otwarcie przyznaje, że w trakcie swojej pracy nie używał żadnych aplikacji do nauczania uczniów.
"Dobry wieczór. Nazywam się Paweł Lęcki i w tych nadzwyczajnych okolicznościach, w których się znaleźliśmy, przyszedł czas na coming out, bo nie wiadomo, czy zdążę później.
Mam 40 lat, jestem nauczycielem i
przez 18 lat mojej pracy nie używałem pierdyliarda mega wow aplikacji do edukacji.
Nie prowadziłem edukacji zdalnej, bo po pierwsze nie było potrzeby, a po drugie w ogóle nie było wolno. Ministerstwa Edukacji w naszym kraju nie bywają jakoś szczególnie nowoczesne. Wyszkolono mnie w obsłudze podstawowowych narzędzi, resztę ogarniałem sam.
Znam metody aktywizujące, czasem bawiłem się z licealistami klockami LEGO, układali z nich rozprawki.
Teraz jest trochę trudnej, bo w pokoju obok młodsze rodzeństwo z rodzicami uczy się na klockach obowiązkowej kreatywności” - napisała na Facebooku Lęcki.
Nauczyciel w dość dosadny sposób podkreśla, że wcześniej
w Polsce nie dbało się o kreatywność w sposobie prowadzenia zajęć.
Teraz kiedy nadszedł kryzys związany z pandemią koronawirusa,
rządzący prześcigają się  "w poradach na kreatywne spędzanie czasu".
"Jest coś niezwykłego w naszym kraju, że teraz wszyscy prześcigają się w poradach na kreatywne spędzanie czasu, choć edukację mamy wyjątkowo niekreatywną.
Być może to jednak nie powinno zaskakiwać w sytuacji, gdy raptem wszyscy zaczęli oglądać darmowe opery w internecie, choć wcześniej nie byliśmy narodem jakoś szczególnie operowym. W pewnym momencie trudno już było odróżnić, czy więcej oglądamy oper, czy kupujemy rolek papieru toaletowego.
W tym wzmożeniu kreatywności, publikowania list 100 narzędzi do nauki online, a później list 200 narzędzi, a później listy kolejnych pierdolonych aplikacji,
o których zapominano na poprzedniej liście, a które uczynią edukację wielką atrakcją,
chciałem tylko powiedzieć, że moim podstawowym narzędziem pracy jest rozmowa.
Rozmowa nie jest aplikacją, a z aplikacj
i wystarczy Skype do rozmowy.
Może jakby ktoś na początku powiedział, że
nie trzeba od razu zostać mistrzem jutuba,
nauczycielskim odpowiednikiem Abstrachuje.TV, gdyby ktoś wyjaśnił, że nie da się w parę dni zmienić wszystkich metod, które sprawdzają się na żywo, a niekoniecznie w internecie, gdyby ktoś wyraźnie powiedział, że
nie wszyscy nauczyciele staną się rewolucjami Magdy Gessler,
to pewnie byłoby prościej.
A jeszcze, gdyby ktoś w końcu ogarnął, że polska szkoła po prostu jest kiepska, więc taka również będzie na odległość, to byłoby prawie idealnie"- stwierdził nauczyciel.
Lęcki twierdzi, że
żadne aplikacje,
które zaproponują rządzący w ramach zajęć e-learningowych
nie zmienią tego, jak wygląda polska szkoła
. Nauczyciel dodaje, że
platformy nie zastąpią ludzi,
są tylko środkiem do przekazywania wiedzy.
"Nauczyciele w większości napierdalają więc test za testem, zadanie za zadaniem, bo tak po prostu osiąga się efekty. Jeśli uczymy rozwiązywania testów, to dlaczego dziwimy się, że większość zadań jest z dupy wzięta i toporna w swojej pozornej istotności?
Relacje? Jakie relacje?
Obecnie mamy w dupie dzieciaki z depresją, a martwimy się o realizację podstawy programowej.
Śledzimy ilość ofiar pandemii, a zapomnieliśmy, że ciągle wzrasta ilość samobójstw ludzi młodych.
Radzimy rodzinom, jak kreatywnie spędzać czas z dziećmi, gdy część z tych rodzin to rodziny przemocy.
Ale co tam. Kluczowe pytanie dotyczy tego, jak oceniać na odległość.
Kurwa, nijak. Po strajku nauczycieli wstawiłem wszystkim dobre i bardzo dobre. Świat się nie zawalił. Teraz w sytuacji kryzysu na niespotykaną skalę w Europie
dywagujemy, czy lepiej uczyć na Microsoft Teams, czy na Google, lub innej z miliona idealnych platform do edukacji.
I czy wpisywać pały, czy jednak nie
. Platformy nie zastąpią ludzi. Są tylko środkiem.
Ja jestem narzędziem i moi uczniowie.
Jeśli będę z nimi rozmawiał, również o literaturze, bo to jest podstawą mojego przedmiotu, jeśli zrobię z nimi rozprawkę z dystansu, to nie będę lepszy od siebie na żywo tylko dlatego, że w necie użyję tysiąc nowoczesnych narzędzi, ważne jest to, że będę.
Narzędzia mogą pomóc, warto się uczyć ich obsługi, ale nic nie zastąpi zwyczajnej dyskusji.
I zwykłej, kurwa, obecności. Choćby zdalnej. Nie należy od siebie oczekiwać mistrzostwa we wszystkim. Wystarczą proste narzędzia. Wystarczy iść w tych ciemnościach, trochę na oślep i próbować czynić dobrze" - napisał Lęcki na Faceboku.

Donald.pl na Patronite

Zacznijmy od tego, że czy chcesz, czy nie, dokładasz się do TVP, jak my wszyscy. To już całkiem niezły powód, żeby dla równowagi dać nam dyszkę.

Dowiedz się więcej: https://patronite.pl/donaldpl

Więcej memów i Storieshttps://www.instagram.com/donald.pl

Nasz Twitter: https://twitter.com/donald_PL_

A to nasz kanał na Telegramie - kliknij, żeby dostawać podsumowania dnia na telefon: https://t.me/donaldplnews

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA