
Fot. East News
Trybunał Konstytucyjny Lichtensteinu ostatecznie zakończył trwający od 2024 roku
spór między Zygmuntem Solorzem a jego dziećmi
o przejęcie władzy w założonych przez miliardera spółkach. Sąd potwierdził, że racja leży po stronie
Tobiasa Solorza, Aleksandry Żak i Piotra Żaka
.
Sprawa dotyczy sytuacji z 2024 roku, kiedy
Solorz podpisał dokumenty
, w myśl których jego dzieci przejęły kontrolę nad zarejestrowanymi w Lichtensteinie fundacjami rodzinnymi TiVi Foundation i Polkomtel Foundation, za których pośrednictwem miliarder
kontrolował Grupę Polsat Plus
. Zygmunt Solorz szybko stwierdził, że podpisał dokumenty, ponieważ
został oszukany przez swoje dzieci
i zaczął usuwać Tobiasa Solorza, Aleksandrę Żak i Piotra Żaka z należących do siebie spółek.
Ostatecznie spór znalazł rozwiązanie w sądzie. W 2025 roku sądy pierwszej i drugiej instancji
przyznały rację dzieciom Solorza
, który postanowił odwołać się Trybunału Konstytucyjnego. On też potwierdził, że dokumenty podpisane przez miliardera w 2024 roku
są wiążące
, a kontrola nad TiVi Foundation i Polkomtel Foundation przypada jego dzieciom.
"Wyrok Trybunału Konstytucyjnego w Liechtensteinie
definitywnie kończy spór
pomiędzy Zygmuntem Solorzem a Tobiasem Solorzem, Aleksandrą Żak i Piotrem Żakiem. Nie ma już od niego
żadnej drogi odwoławczej
. Kwestia przekazania Tobiasowi, Aleksandrze i Piotrowi pełnego wpływu na działalność Fundacji TiVi oraz pełnego zarządzania Grupą Polsat Plus
jest niepodważalna"
przekazał w komunikacie prasowym
Daniel Kaczorowski
, od 2025 roku szef rady nadzorczej spółki Cyfrowy Polsat.