, posłanki Lewicy, Kontrola w tej sprawie trwała pół roku, bo inni funkcjonariusze twierdzili, że nie potrafią "rozponać" kolegi.
Do zdarzenia doszło 18 listopada 2020 roku podczas
protestów
przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji. Policjant, który użył gazu, był
nieumundurowany
.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
-
To, co trzymam na nagraniu, to jest moja legitymacja poselska, bo próbuję w tym momencie przeprowadzić interwencję poselską i wezwać policję do tego, żeby przestała używać przemocy wobec pokojowo demonstrujących osób, żeby przestała bić je pałkami i lać gazem na oślep po oczach i wylegitymowała się. W tym momencie, kiedy starałam się tę interwencję przeprowadzić,
jeden z nieoznakowanych policjantów, policjantów w cywilu, strzelił mi gazem w oczy
, po czym ukrył się za szpalerem umundurowanych już policjantów - mówiła Biejat, komentując nagranie.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Jak ustaliło RMF FM, podczas działań kontrolnych antyterroryści, którzy brali wówczas udział w zabezpieczaniu prostestu
twierdzili, że nie rozpoznają policjanta
, który użył gazu. Dopiero gdy poinformowano ich o
możliwych konsekwencjach
za mówienie nieprawdy, wskazali tożsamość funkcjonariusza.
- Te informacje napawają mnie ostrożnym optymizmem, bo wynika, że
jest jednak wola po stronie policji, żeby tę sprawę rozwiązać.
Mam nadzieję, że uda się pociągnąć do odpowiedzialności funkcjonariusza, który przekroczył uprawnienia, który po prostu złamał prawo - komentuje Magdalena Biejat w rozmowie z RMF.
Zobacz też:
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.