
fot. East News / Reuters
Donald Trump
odniósł się do kwestii
wysokich cen paliw
w Stanach Zjednoczonych, wzywając koncerny paliwowe do ich obniżenia. Jak stwierdził, firmy takie jak ExxonMobil i Chevron korzystają z sytuacji i osiągają zbyt wysokie zyski.
Ceny paliwa w USA wzrosły w ostatnim czasie i w poniedziałek osiągnęły poziom
4,09$ za galon
(ok. 3,79l). W lutym przed rozpoczęciem wojny z Iranem było to poniżej 3$. Rosnące ceny są dla Partii Republikańskiej sporym problemem i - jak oceniają eksperci - mogą być jednym z czynników, które wpłyną na jej wynik w jesiennych wyborach uzupełniających do Kongresu.
Donald Trump ocenił, że amerykańskie koncerny paliwowe za bardzo korzystają na niedoborach i
zarabiają za dużo
, powinny więc "przekazać" część swoich zysków Amerykanom poprzez obniżenie cen.
-
Czerpią zbyt duże zyski z powodu niedoboru. Nie podoba mi się to
- powiedział w rozmowie z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym.
Podkreślił przy tym, że nadal pozostaje zwolennikiem wolnego rynku.
- Jestem gorącym zwolennikiem wolnej przedsiębiorczości, nie ma większego zwolennika ode mnie - stwierdził.
Wskazał jednak na takie koncerny jak
ExxonMobil i Chevron,
stwierdzając, że za bardzo zwiększają one zyski. Jak analizują amerykańskie media, zysk ExxonMobil w drugim kwartale wyniósł 14,5 mld dolarów, co oznacza dwukrotny wzrost rok do roku i najlepszy wynik od 2022 roku. Chevron zanotował natomiast wzrost z 2,5 mld dolarów w drugim kwartale 2025 do 12,1 mld w analogicznym okresie bieżącego roku. To najwyższy kwartalny zysk w historii firmy.
Reuters przypomina, że to nie pierwszy raz gdy Donald Trump krytykuje amerykańskie firmy, próbując wywrzeć na nich publiczną presję. Oceniono jednak, że wypowiedź prezydenta można postrzegać jako odejście od dotychczasowych bliskich relacji z sektorem naftowym.