, który należy do Polska Press. Kobieta wycofała jednak swoją kandydaturę z powodu budzącej kontrowersje formy głosowania, czyli możliwość oddania
głosu jedynie w sposób płatny.
Kobieta postanowiła jednak sprawdzić na ile kapituła konkursu weryfikuje zgłoszonych kandydatów i czy szansę na wygraną w plebiscycie ma postać fikcyjna. Kobieta
zgłosiła do konkursu fikcyjną postać Agatę Bąk
, której zdjęcie wygenerowała
za pomocą AI
, podobnie jak jej biogram.
W Internecie nie pojawiły się żadne materiały, które potwierdzałyby jej osiągnięcia. Mimo to jednak na podany numer telefonu został przesłany dyplom z gratulacjami Kapituły Redakcji
Dziennika Bałtyckiego.
Później na podany numer telefonu kobieta otrzymywała
zachęty do wysyłania esemesów
. Jak wyjaśnia Regent, walka o zwycięstwo została podjęta na pięć minut przed zakończeniem głosowania:
"Ujawniło to kolejną nieszczelność procesu, pozwalającą na oddawanie głosów z jednego komputera bez żadnych ograniczeń - nie częściej jednak niż raz na sekundę" - relacjonuje.
Kobieta pojawiła się na gali
w imieniu Agaty Bąk i odebrała nagrodę przyznaną jej w plebiscycie.
Na opublikowanym na TikToku nagraniu zauważyła, że tytuł w plebiscycie można sobie po prostu
kupić za pieniądze:
Zaakceptuj pliki cookies TikTok, aby odtworzyć ten materiał.
Twarz Agaty Bąk wygenerowana przez AI.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.