to były dziennikarz TVP Info. Obecnie jest związany z
Telewizją Republika
. Prezenter w jednym ze swoich programów na antenie TV Republika poinformował widzów, że
usłyszał prokuratorskie zarzuty w sprawie afery Collegium Humanum
.
- Za chwilę przedstawię państwu gości. Wcześniej jednak chciałem przeprosić za wczorajszą nieobecność. Jak państwo wiedzą, na zaproszenie prokuratora odpowiadać trzeba. Byłem, stawiłem się, zarzuty usłyszałem. Kawy nie dostałem, wyjaśnienia złożyłem. Nie zemdlałem. To tak, żebyście państwo wiedzieli. Wszystkim tym, którzy mnie wspierali wczoraj, bardzo serdecznie dziękuję. O dalsze wsparcie proszę - stwierdził.
Zaakceptuj pliki cookies Google, aby odtworzyć wideo z YouTube.
Równolegle na antenie TV Republika pojawiły się paski z komunikatem: "Bodnarowcy prześladują dziennikarza Republiki Adriana Klarenbacha" i "Dziennikarz Adrian Klarenbach na celowniku prokuratury Tuska".
Sprawę wyjaśnił dziennikarz Marcin Torz, który zajmuje się aferą Collegium Humanum. Według jego informacji "śledczy twierdzą, że
Klarenbach uzyskał dyplom bez chodzenia na zajęcia
". Z kolei dziennikarz TV Republika uważa, że nigdy nawet nie widział tego dokumentu i z niego nie korzystał.
Aktualnie w śledztwie ws. Collegium Humanum ogłoszono łącznie 372 zarzuty aż 72 osobom. Nieprawidłowości dotyczyły fikcyjnego zdobywania dyplomów MBA i uzyskiwania korzyści w zamian za pomoc w rozwoju uczelni za granicą.
Zobacz też:
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.