, która przegrała wybory na szefową Polski 2050, ogłosiła dziś, że
odchodzi z partii i zakłada nowy klub parlamentarny o nazwie Centrum
. Wiadomo już, że wraz z nią odchodzą m.in. Ryszard Petru, Aleksandra Leo, Sławomir Ćwik i Rafał Kasprzyk. Wcześniej o odejściu z Polski 2050 informował już jej były przewodniczący Michał Kobosko, a dziś rano - Joanna Mucha.
Przypomnijmy, że
konflikt w Polsce 2050
narastał od dłuższego czasu. W styczniu w partii odbyły się wybory na nowego przewodniczącego, które odbywały się w atmosferze wzajemnych oskarżeń i walki między frakcjami. Finalnie nową szefową Polski 2050 została Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która pokonała w drugiej turze Paulinę Hennig-Kloskę.
Wybór nowej przewodniczącej nie uspokoił jednak nastrojów w partii. W poniedziałek o odejściu z Polski 2050 poinformował jej dawny przewodniczący, europoseł
Michał Kobosko
oraz był wiceminister spraw zagranicznych
Anna Radwan-Röhrenschef.
We wtorek wieczorem taką informację przekazał natomiast
Paweł Zalewski
, deklarując, że pozostanie posłem niezrzeszonym. Dziś rano o swoim odejściu poinformowała natomiast
Joanna Mucha
.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Chwilę po oświadczeniu Muchy w Sejmie rozpoczęła się
konferencja prasowa Pauliny Hennig-Kloski,
która ogłosiła, że odchodzi z partii wraz z grupą wspierających ją posłów. Towarzyszyli jej
m.in. Ryszard Petru, Aleksandra Leo, Sławomir Ćwik i Rafał Kasprzyk.
- Podjęliśmy właśnie decyzję, że
chcemy utworzyć klub parlamentarny, w którym odzyskamy przestrzeń do pracy i realizacji naszych postulatów
, które składaliśmy w trakcie kampanii w 2023 roku. To oczywiście niezwykle trudna dla nas decyzja, ale nie widzimy przestrzeni do realizacji tych postulatów w obecnym ugrupowaniu, klubie parlamentarnym. Bardzo wiele państwo mogliście ostatnio przeczytać, wysłuchać na ten temat. To oczywiście z jednej strony brak przestrzeni do dialogu, do partnerskiej współpracy - mówiła Hennig-Kloska.
Jak stwierdziła, pierwsze tygodnie pod rządami Pełczyńskiej-Nałęcz nie pokazują, aby coś w partii miało się zmienić.
- Kiedy gratulowałam Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz po wygranych wyborach, stając obok niej ramię w ramię, powiedziałam, że po czynach nas poznają, że tak naprawdę nie słowa, a czyny zadecydują o tym, czy uda nam się zakopać rowy, które powstały w trakcie kampanii wyborczej. Czy uda nam się wypracować z powrotem w klubie parlamentarnym, ale też z całej partii jedność. Czy te zbyt daleko idące słowa i niektóre czyny uda się zapomnieć? Niestety
pierwsze tygodnie wcale nie wskazują na to, by cokolwiek miało się zmienić
- mówiła.
- Jednoosobowe decydowanie o losach klubu parlamentarnego przez panią przewodniczącą to nie jest styl pracy, na który jesteśmy w stanie się zgodzić - dodała.
- Na pewno
jest to moment, w którym brakuje zaufania, przestrzeni do działania.
Klub parlamentarny w trakcie ostatniego 4-dniowego posiedzenia Sejmu nie zebrał się ani razu, to pierwszy raz w historii mojego 10-letniego parlamentaryzmu, gdzie w trakcie posiedzenia nie miałam kiedy przegadać, przedyskutować z innymi członkami klubu bieżących spraw i decyzji, które zapadają w Sejmie. Ale liczymy na dobrą współpracę w przyszłości - dodała.
Przekazała też, że
zakłada nowy klub parlamentarny,
do którego już zgłosiło się 18 parlamentarzystów.
- To chyba dobry moment, żeby powiedzieć, że
klub parlamentarny będzie nazywał się Centrum, bo centrum to miejsce, gdzie spotykają się ludzie, w którym wypracowują dobre kompromisy i odnoszą sukcesy
, bo chcemy by Polska była w centrum naszej pracy, centrum naszej uwagi, ale też dlatego, że centrum to jest miejsce, gdzie zdobywa się równowagę i stawia przeciwwagę do skrajności, których w Polsce mamy w ostatnich latach zdecydowanie za wiele - powiedziała.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hennig-Kloska zadeklarowała też, że
jej klub pozostanie w koalicji 15 października.
- To jest dla nas niezwykle ważne, by przestać być wewnętrzną opozycją tej koalicji. Jesteśmy jej członkiem, podmiotowym uczestnikiem i to jest niezwykle ważne, by zakończyć dyskusje wokół tego, czy koalicja ma trwałe fundamenty, by dalej funkcjonować. Umówiliśmy się z naszymi wyborcami na to, że przez cztery lata będziemy lojalnie pracować właśnie w koalicji tych ugrupowań, które dzisiaj tworzą większość rządową i nie mamy już przyjemności tłumaczyć się z różnych herbat i rozmów, o których państwo słyszycie.
Dodała również, że o swoim ruchu poinformowała wcześniej zarówno kierownictwo partii, jak i premiera Donalda Tuska.
Tymczasem w sieci pojawiają się już pierwsze komentarze, zarówno ze strony polityków, którzy zostają w Polsce 2050, jak i innych partii.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.