Logo
  • DONALD
  • TVP POKAZAŁO DOKUMENT O LGBT - INWAZJA. MARSZ RÓWNOŚCI PORÓWNANO DO POTOPU SZWEDZKIEGO

TVP pokazało dokument o LGBT - Inwazja. Marsz Równości porównano do potopu szwedzkiego

11.10.2019, 07:35
[reklama]
Wczoraj godzinie 20:00
Telewizja Polska wyemitowała 20-minutowy mini dokument
Inwazja
, którego celem było udowodnienie, że 
organizacje LGBT zwożą ludzi na marsze równości,
atakują Kościół katolicki,
chcą "indoktrynować” dzieci, a nawet zalegalizować pedofilię.
Pracownica TVP udawała wolontariuszkę Kampanii Przeciw Homofobii
. Kobieta chodziła na spotkania organizacji, jednak została przyłapana na szpiegowaniu i nagrywaniu.
Na spotkaniach
próbowała sprowokować członków
organizacji, by powiedzieli coś, co potwierdziłoby postawione przez autorów dokumentu tezy.
W materiale przekazano, że
KPH to "precyzyjnie zorganizowana machina",
która odbywa "tournee po polskich miastach". Swoim wolontariuszom miała opłacać udział w licznych marszach równości, próbując przekonać, że to oddolne inicjatywy.
KPH j
eszcze przed emisją
Inwazji 
postanowiła
opublikować dokładne rozliczenie kosztów.
Wynika z nich, że nie zwoziła na marsze równości tłumów.
Zwykle jechały po trzy osoby,
a we wszystkich marszach wzięło udział łącznie 60 osób.
W dokumencie TVP pojawiają się
komentarze publicystów i naukowców.
Wśród nich znaleźli się
Bronisław Wildstein, Paweł Lisicki, i prof. Aleksander Nalaskowski.
Nalaskowski stwierdził, że podczas marszy równości nie można wyjść "z dzieckiem na lody", a
Lisicki - że marsze mają "oswoić z czymś całkowicie nieakceptowalnym".
Pracownica TVP szpiegująca KPH, podczas podróży do Płocka nagrała działaczy organizacji, którzy, jak mówi narrator dokumentu, "w większości rozmowy szydzili z wiary".
W dokumencie przedstawiono też materiały nagrane podczas
Marszu Równości w Częstochowie. Porównano go do potopu szwedzkiego.
Kazimierz Szałata, wykładowca UKSW komentuje, że "
nawet najbardziej zagorzali komuniści nie posunęliby się tak daleko, jak posunęli się aktywiści LGBT".
By uwodnić tezę o
"coraz śmielszym wkraczaniu ideologii do szkół", 
pracownice TVP podawały się za nauczycielki i nagrały rozmowy z
edukatorkami m.in. z fundacji Ponton.
Jedna z edukatorek powiedziała "nauczycielce", że 
podczas zajęć mówi młodzieży, że w pornografii nie ma nic złego.
Fragment ten w dokumencie skomentowany jest słowami seksuologa
Zbigniewa Lwa-Starowicza,
który mówi, że "
pokazywanie porno dzieciakom (...) to przestępstwo",
oraz
Aleksandra Nalaskowskiego
, który twierdzi, że "
przekonywanie do rozmaitych technik samozaspokajania jest to czysty kryminał". 
Na koniec dokumentu pokazano ujęcia z marszów i parad w innych krajach, podczas których narrator wyjaśnia, że
"po zdobyciu przywileju dla tzw. małżeństw",
pojawiły się organizacje, które
postulują, by uznać pedofilię za normę.
- Każdy bodziec musi być silniejszy od poprzedniego. (…)
Partnerzy się nudzą i - jak to powiedział chyba jeden homoseksualista - zaczynają się rozglądać za świeżym mięskiem
- twierdzi Nalaskowski.
KPH po emisji
Inwazji
 wydała oświadczenie, w którym stwierdzono, że dokument TVP był pełen manipulacji:
"Zgodnie z przewidywaniami w złowrogo brzmiącym materiale
Inwazja
 TVP zaserwowało nam
niecałe 30 minut manipulacji, przekłamań i nietrafionych interpretacji.
Pod z góry założoną tezę dobrano kilka wyrwanych z kontekstu cytatów, czego efektem jest ciężkostrawna papka.
Autorzy materiału skorzystali z dobrze już wszystkim znanego przepisu na nienawiść i strach.
W kotle telewizyjnej propagandy zmieszano ze sobą nieprzychylny stosunek do Kościoła, dzieci, edukację seksualną, Kartę LGBT+, groźny Zachód, komunizm, pedofilię i sterowane przez establishment media. Całość przyprawiając szczyptą ujęć wideo z demonstracji spoza Polski.
Cel postawiony TVP przez partię rządzącą został zrealizowany. Jutro najprawdopodobniej politycy i polityczki opozycji będą bombardowani pytaniami dotyczącymi materiału, podczas gdy PiS wykorzysta ostatni dzień kampanii na walkę o wzrost słupków poparcia. Pojawia się tylko jedno pytanie. Dlaczego koszt walki wyborczej ponoszą ludzie z krwi i kości?
Dlaczego, by utrzymać władzę wykorzystuje się mieszkańców i mieszkanki Polski
, którzy jedynego, czego pragną, to kochać i czuć się bezpiecznie?
Czas powiedzieć stop! 13 października zróbmy wszyscy - osoby LGBT oraz sojusznicy i sojuszniczki - inwazję na urny wyborcze i oddajmy głos na miłość #głosujęnamiłość !
" - napisano.

Hej, jesteś na Donald.pl

Jesteśmy niezależnym portalem, który sprawdza informacje i podaje ich źródła. Piszemy o ciekawych i ważnych wydarzeniach, o ludziach i o popkulturze. Promujemy też Wasze materiały: donald.pl/sortownia.

 

Chcesz nam pomóc zmieniać polskie media? Przeczytaj, dlaczego warto: https://patronite.pl/donaldpl

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA