
Fot. East News / X @elonmusk
Michael O’Leary, prezes linii lotniczych Ryanair
, w rozmowie z agencją Reuters poinformował, że nie planuje montować anten Starlinka w swoich samolotach Boeingach 737. Swoja decyzję argumentował problemową instalacją anteny, z którą wiąże się kara paliwowa. Kara wynika ze wzrostu ceny paliwa powstałej z dodatkowej masy i zwiększonego oporu aerodynamicznego. Prezes Ryanaira oszacował, że rocznie zmiany te kosztowałyby go nawet
250 milionów dolarów
.
Prezesowi linii lotniczych odpowiedział Elon Musk, dodając w serwisie X post, w którym stwierdził, że prezes Ryanaira jest "niedoinformowany". Dodał, że powątpiewa, aby O’Leary był w ogóle w stanie dokładnie zmierzyć różnicę w zużyciu paliwa.
"
Jest źle poinformowany.
Wątpię, żeby w ogóle potrafili dokładnie zmierzyć różnicę w zużyciu paliwa, zwłaszcza w przypadku godzinnego lotu, gdzie dodatkowy opór powietrza jest praktycznie zerowy w fazie wznoszenia ze względu na duży kąt natarcia" - napisał.
Szef Ryanaira w podcaście
The Hard Shoulder
odpowiedział Muskowi słowami:
- To, co Elon Musk wie o lotach i oporze aerodynamicznym, to
dokładnie zero
- powiedział w rozmowie.
O’Leary podkreślił również, że nawet jeśli Starlink oferuje usługę za darmo, to koszt paliwa i tak spadnie na pasażera. Będzie to miało przełożenie we wzroście ceny biletu o
1-2 euro
. Z kolei w rozmowie ze stacją radiową Newstalk powiedział, że Musk nie ma pojęcia o lotnictwie i oporach powietrza. Nazwał go
"idiotą"
i stwierdził, że serwis X to "szambo".
Musk nie pozostawił tłumaczeń prezesa bez odpowiedzi. Zwrócił się ponownie do O’Leary’ego nazywając go tym razem
"kompletnym idiotą"
i zasugerował, że Ryanair powinien go zwolnić.