
Fot. East News
Policjanci interweniowali w jednej z kołobrzeskich przychodni, gdy
na numer alarmowy zadzwoniła pacjentka
podejrzewająca, że przyjmująca ją
lekarka była pijana
. Badanie alkomatem wykazało, że jej obawy były uzasadnione.
Kobieta, która zadzwoniła na policję, zrobiła to po wizycie lekarskiej
ze swoim dzieckiem
. Gdy na miejscu pojawili się policjanci, okazało się, że
45-letnia lekarka miała 1,3 promila
alkoholu w organizmie.
- W sprawie prowadzone są czynności w kierunku artykułu 160 Kodeksu karnego, który dotyczy
narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia
albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - powiedziała w rozmowie TVP Info
mł. asp. Pamela Kiljan
, rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Kołobrzegu.
Policja musi teraz ustalić,
czy lekarka przyszła do pracy pijana
, czy spożyła alkohol już w gabinecie. Przesłuchano w tej sprawie pacjenta, który był w gabinecie przed kobietą, która zgłosiła sprawę. Mężczyzna nie wyczuł od lekarki woni alkoholu.