Wyciek informacji obejmuje 18 tysięcy kont, których właściciele posiadali łącznie ponad 100 miliardów dolarów. Dane pochodzą z okresu od lat 40. aż do 2010 roku.
Okazuje się, że bank prowadził interesy ze swoimi klientami nawet po wykazaniu ich przestępczej działalności. Wśród nich znaleźli się m.in. handlarz ludźmi z Filipin, szef giełdy w Hongkongu skazany za przekupstwo, miliarder z Libanu, który zlecił zamordowanie swojej dziewczyny czy skorumpowani politycy od Egiptu po Ukrainę.
"Credit Suisse odrzuca zarzuty dotyczące rzekomych praktyk biznesowych banku" - napisano w oświadczeniu argumentując, że sprawy ujawnione przez media opierają się na "wybiórczych informacjach wyrwanych z kontekstu".
W efekcie EPP żąda od KE przeglądu praktyk bankowych Szwajcarii i ewentualnego
włączenia tego kraju na czarną listę
.
- Kiedy szwajcarskie banki nie stosują właściwie międzynarodowych standardów przeciwdziałania praniu pieniędzy, sama Szwajcaria staje się jurysdykcją wysokiego ryzyka - uznał
Markus Ferber
, koordynator EPP ds. gospodarczych.
Czarna lista UE obejmuje obecnie 21 krajów. Wśród nich można znaleźć Iran, Birmę, Syrię czy Koreę Północną. Na liście nie ma żadnego kraju europejskiego.
Zaakceptuj pliki cookies Google, aby odtworzyć wideo z YouTube.
Zobacz też:
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.