Logo
  • DONALD
  • PREZESKA KONGRESU KOBIET: "CHCEMY PRZEPROSIĆ OCHRONIARKI ZA TO, JAK SIĘ POCZUŁY"

Prezeska Kongresu Kobiet: "Chcemy przeprosić ochroniarki za to, jak się poczuły"

01.07.2018, 17:41
 
Kilkanaście dni temu burzę w sieci wywołały informacje o warunkach, w jakich musiały pracować kobiety zatrudnione przy organizacji 
Kongresu Kobiet. 
Według relacji przygotowanej przez Marię Świetlik dla
 Gazety Wyborczej
,
 ochroniarki musiały stać przez 16 godzin, zabroniono im siadać, było ich za mało i nie miały nawet przerw na jedzenie i picie.
 
Sytuację skomentowała wtedy 
Magdalena Środa
, która stwierdziła, że to nie wina organizatorów Kongresu Kobiet, bo to nie one je zatrudniały. Środa dodała, że ona również ciężko pracowała, bo 
"biegała dwa dni".
 
Potem zaatakowała w ostrym wpisie wszystkich krytyków zarzucając im, że nie czas martwić się ochroniarkami, kiedy w Polsce łamana jest konstytucja:
 
 
Dziś podczas rozmowy w radiu
TokFM
Dorota Warkomska
prezeska stowarzyszenia Kongres Kobiet "wyraziła ubolewanie" za warunki, w jakich pracują "pracownice firm ochroniarskich w ogóle".
 
Chcę wyraźnie podkreślić, że
wyrażamy ubolewanie
w związku z dyskusją wokół Kongresu Kobiet i sytuacją, w jakiej znajdują się pracownice firm ochroniarskich w ogóle. Deklarujemy, że będziemy bardziej uważnie zwracać uwagę na warunki pracy osób, które pracują w miejscu, gdzie odbywają się kongresy.
Chcemy przeprosić
wszystkie ochroniarki za to, jak się poczuły. Jeśli taka sytuacja się wydarzyła, zrobimy wszystko, aby się nie powtórzyła 
- powiedziała Warkomska.
 
Dopytywana o to czy rozmawiała bezpośrednio kobietami ochraniającymi imprezę, przyznała, że nie. Organizatorki rozmawiały tylko z ich przełożonymi, którzy podobno nie potwierdzili stawianych w tekście zarzutów.
 
Zastanowimy się nad skontaktowaniem się z nimi
- powiedziała.
 
Dopytywana dalej przez gospodarza audycji,
Grzegorza Sroczyńskiego
, liderka Kongresu szła w coraz gorsze "no-apology", czyli udawane przeprosiny:
 
- Rozmawiałyśmy
z wszelkimi możliwymi osobami
i nie jestem w stanie potwierdzić słów pokrzywdzonych ochroniarek.

- Rozmawiałaś z ochroniarkami?

- Z ich szefami.

- Szefami?

-
To są moi partnerzy do rozmowy.


-
Wyrażam ubolewanie
jeżeli
poczuły się źle potraktowane.


-
Jeżeli usłyszały, że są głąbami, to się źle poczuły?

- Słowo za słowo, nie mogę tego potwierdzić.


-
Powtórzę raz jeszcze: jest mi przykro i ubolewam nad tym,
jeśli
ktoś poczuł się źle traktowany.
 
Warakomska uważa, że autorka artykułu mogła podczas kongresu zwrócić uwagę organizatorom na sytuację, ponieważ wszystkie kobiety są 
"współgospodyniami" 
kongresu. Kilka razy podczas audycji odmówiła jednak autorce alarmistycznego artykułu przynależności do wspólnoty kobiet tworzących kongres. Zaprzeczyła też, żeby takie działania przypominały działania PiS, które nazywają krytykę rządu zdradą wobec ojczyzny. Po niemal każdym takim stwierdzeniu, zaprzeczała temu, co właśnie robi. W którymś momencie
zapytała dziennikarza wyraźnie zła: "Do czego właściwie dążysz?".
 
W Kongresie działamy tak, że wszystkie jesteśmy współgospodyniami. Wszystkie go współtworzymy, dlatego jest unikalny - zakończyła.
 

Dokarm kaczkę przez internet

Cieszymy się, że tu jesteś. Zobacz nasz manifest na Patronite, dowiedz się co próbujemy zrobić i czy chcesz być tego częścią:

https://patronite.pl/donaldpl

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA