Logo
  • DONALD
  • POLICJA BADA SPRAWĘ OBRZUCENIA KAI GODEK ŚNIEŻKAMI

Policja bada sprawę obrzucenia Kai Godek śnieżkami

16.01.2021, 09:19
fot. East News/YouTube
W środę w płockim Sądzie Rejonowym rozpoczął się
proces w sprawie trzech aktywistek 
oskarżonych o rozlepienie w 2019 roku
nalepek z wizerunkiem Matki Boskiej w tęczowej aureoli
. Wszystkie usłyszały zarzut obrazy uczuć religijnych. 
Przypomnijmy:
Oskarżycielem posiłkowym w sprawie jest
Kaja Godek,
która do sądu przyjechała w koronkowej maseczce.
Elżbietę Podleśną
pytała m.in. o to, czy wie, zachowania homoseksualne są grzechem w świetle nauk Kościoła. 
Pod sądem w czasie rozprawy i po jej zakończeniu odbywała się
demonstracja wspierająca aktywistki
. Pojawiło się kilkanaście osób z plakatami "Tęcza nie obraża". Skandowano "Kaja Godek - to się leczy" i "jesteśmy pedałami, nie pedofilami". Po zakończeniu rozprawy aktywiści próbowali blokować samochód Godek i
rzucali w jej auto śnieżkami
.
Sprawę  Godek opisywała na Facebooku. 
"W całej sprawie najbardziej interesujący jest fakt, że panie próbują kreować się na ofiary prześladowań, tymczasem to właśnie osoby wierzące i wiara katolicka są celami potężnych ataków ze strony środowisk, z którymi oskarżone się identyfikują. Dość powiedzieć, że w trakcie 8-godzinnej rozprawy przed budynkiem sądu stali aktywiści LGBT i hałasowali tak, żeby utrudnić przesłuchania, nie pomagały nawet kilkukrotne apele sędzi o zaprzestanie tych działań. Natomiast
po zakończeniu rozprawy lewaccy działacze urządzali awantury przed wejściem, w tym m.in. próbowali uniemożliwić odjazd auta, którym przyjechałam
" - pisała. 
Jak się okazuje,
sprawą obrzucenia samochodu Godek śnieżkami zajmuje się policja
- Prowadzimy czynności wyjaśniające w sprawie wykroczeń.
Chodzi o zakłócenie porządku publicznego polegającego na rzucaniu kulami śniegowymi w budynek sądu oraz w pojazd będący w ruchu
. Czynności dotyczą również niezastosowania się do znaku drogowego. Nikt nie został zatrzymany - poinformowala wczoraj zeczniczka płockiej policji
mł. asp. Marta Lewandowska
.
Dodaje, że po pod sądem
zatrzymano do kontroli dwa auta
.
- Było to spowodowane tym, że pojazdami tymi podróżowały osoby podejrzewane o popełnienie wykroczeń zakłócenia porządku publicznego, czyli rzucania kulami śniegowymi w budynek sądu i w pojazd znajdujący się ruchu, a także popełnienia wykroczenia w ruchu drogowym, polegającego na niezastosowaniu się do znaku drogowego. 
Kolejna rozprawa w Płocku zaplanowana jest na
17 lutego
Zobacz też:

Donald.pl na Patronite

Masz złe zdanie o dzisiejszych mediach?

My mamy gorsze: https://patronite.pl/donaldpl

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA