Logo
  • DONALD
  • NOCNY PROTEST POD TRYBUNAŁEM KONSTYTUCYJNYM PO ŚMIERCI 30-LATKI: "ANI JEDNEJ WIĘCEJ"

Nocny protest pod Trybunałem Konstytucyjnym po śmierci 30-latki: "Ani Jednej Więcej"

02.11.2021, 07:51
W nocy w wielu miastach w całym kraju odbyły się manifestacje pod hasłem
"Ani Jednej Więcej"
. To reakcja na doniesienia o 
śmierci 30-latki
, która trafiła do szpitala w 22. tygodniu ciąży i zmarła w wyniku wstrząsu septycznego. Jak przekazała prawniczka rodziny zmarłej, wcześniej u kobiety stwierdzono
bezwodzie
"Lekarze czekali na obumarcie płodu.
Płód obumarł, pacjentka zmarła, wstrząs septyczny
" - pisała prawniczka, wprost podkreślając, że śmierć kobiety to
konsekwencja wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji
.
Pisaliśmy o tym tutaj: 
W wydanym wczoraj oświadczeniu prawniczka precyzuje, że 30-latka trafiła do Szpitala Powiatowego w Pszczynie 22 września. 
"Ciężarna zgłosiła się do szpitala z powodu
odpłynięcia płynu owodniowego
z żywą ciążą. Przy przyjęciu stwierdzono bezwodzie i potwierdzono zdiagnozowane wcześniej wady wrodzone płodu. W toku hospitalizacji płód obumarł. Po niespełna 24 godzinach pobytu w szpitalu zmarła także pacjentka. Przyczyną śmierci był wstrząs septyczny. Zmarła pozostawiła męża i córkę" - czytamy. 
"Zmarła w trakcie pobytu w szpitalu w wiadomościach wysyłanych do członków rodziny i przyjaciół relacjonowała, że zgodnie z informacjami przekazywanymi jej przez lekarzy,
przyjęli oni postawę wyczekującą, powstrzymując się od opróżnienia jamy macicy do czasu obumarcia płodu
, co wiązała z obowiązującymi
przepisami ograniczającymi możliwości legalnej aborcji
".
Sprawą, w wyniku zawiadomonienia rodziny o możliwości popełnienia przestępstwa tzw. błędu medycznego, zajmuje się Prokuratura Regionalna w Katowicach. 
Po nagłośnieniu sprawy Aborcyjny Dream Team nawoływał do manifestacji, podkreślając, że 30-latka to
"pierwsza śmiertelna ofiara decyzji pseudo trybunału"
. Równocześnie w sieci błyskawicznie popularność zdobył hasztag #AniJednejWięcej. 
Największy cichy protest odbył się pod siedzibą Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. Manifestujący przynieśli znicze i transparenty z napisami
"Prawo Godek zabija", "Zabiliście naszą siostrę" i "Ani jednej więcej"
. Na miejscu były m.in. radne Warszawy i posłanka
Barbara Nowacka
"Fanatycy, precz od kobiet! #anijednejwiecej. Warszawianki i warszawiacy przynoszą znicze, aby upamietnić ofiarę bestialskiego prawa antyaborcyjnego" - pisała
Dorota Łoboda.
Protesty odbyły się również w innych miastach, m.in.
Łodzi, Białymstoku, Krakowie i Toruniu.
Na Twitterze pod hasztagiem #AniJednejWięcej wiele osób przypomina teraz
nazwiska posłów
, którzy podpisali się pod wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. 
"Te znicze zapalili nie dzieciom abortowanym, bo je uważają za coś, co na prawa człowieka nie zasługuje, za kawałek mięsa do wyrzucenia. Cynicznie
kłamią, że kobieta zmarła przez prawo antyeugeniczne
, podczas gdy nikt nigdzie w PL nie zakazał ratowania życia matki" - pisze z kolei
Samuel Pereira

Dokarm kaczkę na Patronite

Zobacz nasz manifest, dowiedz się co próbujemy zrobić i czy chcesz być tego częścią:

https://patronite.pl/donaldpl

STRONA GŁÓWNA »

Źródła:

1. https://twitter.com/DorotaLoboda/status/1455257865942360067?s=20https://twitter.com/DorotaLoboda/status/1455257865942360067?s=20
2. https://twitter.com/barbaraanowacka/status/1455252808106713089?s=20https://twitter.com/barbaraanowacka/status/1455252808106713089?s=20
Pokaż więcej (11)
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA