
Fot. X: @prezydentpl, @szymapajo / Facebook: Kobiety Lewicy
W piątek prezydent
Karol Nawrocki
poinformował o
zawetowaniu 3 ustaw
przekazanych przez Marszałka Sejmu, w tym tę wdrażającą
unijny Akt o usługach cyfrowych (DSA - Digital Services Act)
. Miała ona wdrażać przepisy, które pomogłyby regulować treści publikowane w internecie i "stworzyć
bezpieczniejsze i bardziej przejrzyste
środowisko cyfrowe, przy zachowaniu
gwarancji ochrony wolności słowa
", jak opisuje artykuł na rządowej stronie. Z kolei Nawrocki porównał DSA do "Ministerstwa Prawdy" z książki
Rok 1984
George’a Orwella.
- Jeśli władza decyduje, co jest "prawdą", co "dezinformacją", kto może mówić, a kto nie, wolność znika krok po kroku -
pod pozornymi szczytnymi hasłami bezpieczeństwa
, dobra wspólnego czy ochrony najsłabszych - tłumaczył Nawrocki. - Najskuteczniejszą formą odebrania wolności nie jest zakaz mówienia, lecz narzucenie jedynej dopuszczalnej wersji rzeczywistości.
"
Polska jest jednym z ostatnich krajów w Unii Europejskiej
, które jeszcze nie zaimplementowały do polskiego porządku prawnego przepisów unijnego rozporządzenia Digital Services Act. Weto Prezydenta uniemożliwiło ten proces.
Weto Prezydenta jest zupełnie niezrozumiałe i szkodliwe dla obywateli
”, taki komentarz do weta możemy przeczytać w artykule opublikowanym na rządowej stronie Ministerstwa Cyfryzacji, który wyjaśnia, co zawiera ustawa o DSA.
W ramach sprzeciwu wobec weta prezydenta zaczęto publikować w sieci
zdjęcia przerobione przy użyciu sztucznej inteligencji, przedstawiające Nawrockiego w bieliźnie
. Zwolennicy DSA argumentują, że wdrożenie przepisów mogłoby ustrzec również prezydenta przed wykorzystywaniem jego wizerunku w taki sposób.
Zdjęcie Nawrockiego w bikini przyniósł na konferencje prasową także poseł Nowej Lewicy
Tomasz Trela
. Kontrowersyjną fotografię opublikował również na swoich mediach społecznościowych
.
"Batyr w bikini? Karol Nawrocki za wszelką cenę broni właśnie takiego świata.
Pozazdrościć figury, pożałować braku wyobraźni
", napisał poseł.