
fot. East News / X @DorotaKania / prymaspolski.pl
W czwartek przed południem
na terenie opactwa w Jarosławiu
przy ulicy Benedyktyńskiej
mężczyzna ranił nożem czterech mężczyzn i kobietę
. Poszkodowani to trzej księża oraz dwie osoby świeckie. Jeden z księży zmarł w szpitalu. Służbom udało się zatrzymać sprawcę. Jest nim
31-letni Ukrainiec Ihor M.
Policja na razie nie informuje o motywach działania sprawcy. Wiadomo, że przyjechał on do Polski z Niemiec, a wcześniej próbował przekroczyć przejście graniczne w Korczowej i wyjechać do Ukrainy. Nie udało mu się to, ponieważ jego auto nie miało ważnego ubezpieczenia OC.
Do wydarzeń odnieśli się już politycy wszystkich opcji politycznych. Podnoszą, że sprawa musi zostać wyjaśniona, a
sprawca tego zdarzenia surowo ukarany.
Teraz pojawiają się nowe informacje w sprawie zdarzenia. Wiadomo, że
jeden z księży ranionych podczas ataku wyszedł już ze szpitala
. Jak podaje
Super Express,
ks. Adrian odniósł lżejsze obrażenia. Jeszcze wczoraj około godziny 18:00 powrócił do jarosławskiego klasztoru. Z kolei drugi z duchownych, ks. Marek, miał bez zawahania stanąć naprzeciw uzbrojonego napastnika, próbując zasłonić i ochronić pozostałe osoby.
- Ksiądz Marek to potężny facet, 196 cm wzrostu i dużo siły, więc tamten chyba się go przestraszył i odpuścił z nożem – relacjonował w rozmowie z SE znajomy duchownych.
Jednak duchowny odniósł poważne obrażenia i
walczy o zdrowie w szpitalu
.
Tuż po zdarzeniu pojawiły się informacje, jakoby napastnik mógł być pod wpływem alkoholu. Ustalono jednak, że badanie alkomatem wykazało, iż
mężczyzna był trzeźwy
. Od zatrzymanego pobrano próbki krwi do dalszych badań laboratoryjnych pod kątem obecności środków odurzających i substancji psychotropowych. Mężczyzna
miał niemiecki i ukraiński paszport oraz nadany wcześniej polski numer PESEL.
Według ustaleń Radia ESKA Ihor M. w przeszłości miał
służyć w ukraińskim wojsku
. Walczył też
na froncie w Ukrainie
.
Głos w sprawie ataku na klasztor zabrał
prymas Polski, abp Wojciech Polak
. Zaapelował on o jedność i brak nienawiści. Tym samym duchowny przyłączył się do apelu metropolity przemyskiego, abp. Adama Szala. Prymas Polski w wydanym oświadczeniu poprosił o modlitwę w intencji księdza, który zginął w wyniku ataku nożownika, oraz "o duchowe wsparcie dla jego bliskich".
"Wobec tragedii, do jakiej doszło 24 września w Opactwie Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu, pragnę przyłączyć się do apelu abp. Adama Szala i prosić o modlitwę w intencji księdza, który zginął w wyniku ataku nożownika, oraz o duchowe wsparcie dla jego bliskich. Moją myślą i modlitwą obejmuję również wszystkich poszkodowanych, którzy walczą o życie w szpitalu. Jest wśród nich ks. Marek Pieńkowski, kapłan archidiecezji przemyskiej, wiceprzewodniczący Sekcji Stałej Formacji Kapłańskiej i członek Zespołu przygotowującego nowy program formacji kapłańskiej w Polsce, z którym jako przewodniczący Komisji Duchowieństwa KEP blisko współpracuję.
Proszę Boga o zdrowie dla niego i wszystkich, którzy ucierpieli w tym brutalnym ataku
" - przekazał duchowny.
W dalszej części oświadczenia zaapelował o to, by zdarzenie nie wywołało niechęci i nienawiści do obywateli Ukrainy:
"Pragnę również powtórzyć za Księdzem Arcybiskupem pilną prośbę, aby ten przestępczy akt konkretnego człowieka
nie zrodził w naszych sercach nienawiści i niechęci wobec naszych sióstr i braci z Ukrainy.
Pomimo gniewu i bólu, jaki odczuwamy, niech to bolesne doświadczenie nie będzie zarzewiem nienawiści. Bądźmy za siebie nawzajem odpowiedzialni, bądźmy solidarni i budujmy jedność, bo jest ona szczególnie potrzebna właśnie tam, gdzie dzieje się zło i niesprawiedliwość" - dodał.

fot. prymaspolski.pl