Ambasada Rosji w Wielkiej Brytanii opublikowała na swoim koncie na Twitterze wpis o zamachu bombowym na szpital w Mariupolu, w którym stwierdziła, że
placówka już nie działa, a zdjęcia zostały sfałszowane
. Twitter usunął post ze względu na naruszenie zasad platformy.
Rosjanie zaatakowali w środę szpital położniczy i oddział dziecięcy znajdujące się w bombardowanym od początku inwazji mieście Mariupol, leżącym na wschodzie Ukrainy. Wiadomo o co najmniej
trzech zabitych i siedemnastu rannych
.
"Mariupol, nalot wojsk rosyjskich bezpośrednio na szpital położniczy. Ludzie,
dzieci są pod wrakiem
. Okrucieństwo! Jak długo jeszcze świat będzie ignorować ten terror? Zamknijcie niebo natychmiast!" - alarmował prezydent Ukrainy
Wołodymyr Zełenski
:
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Rosyjska ambasada w UK zdecydowała się jednak jawnie kłamać i
opublikowała zdjęcia z zamachu bombowego oznaczone etykietą "fałszywe"
. Post został skrytykowany przez Downing Street.
- Jest jasne, że jest to
dalsza dezinformacja
. Widzieliście zdjęcia ludzi, którzy zostali ranni podczas tego ataku i widzieliście, co premier przekazał wczoraj w swoim tweecie - mówił rzecznik Borisa Johnsona.
Nadine Dorries, sekretarz kultury, oskarżyła ambasadę o publikowanie fałszywych informacji i poinformowała, że wpis został zgłoszony administracji Twittera. To jednak nie koniec komentarzy ambasady.
"Minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow o ataku na Mariupol:
Dom położniczy od dawna nie działał.
Zamiast tego był używany przez ukraińskie siły zbrojne i radykałów, a konkretnie
neonazistowski Batalion Azow
. Co więcej, Rosja ostrzegała o tym Radę Bezpieczeństwa ONZ trzy dni temu" - napisała ambasada.
"Batalion Azow przebrał się za kobiety w ciąży?" - ironizowała jedna z użytkowniczek Twittera.
, a nie ratownicy i świadkowie, jak można by się spodziewać" - odpowiedziała placówka.
Ambasada uznała też, że blogerka ma bardzo "realistyczny makijaż":
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Fake newsa dotyczącego blogerki dementował również
Demagog
.
"Rosyjska Ambasada twierdzi, jakoby ukraińska blogerka modowa była podstawioną do zdjęć modelką w celu mistyfikacji ataku na szpital położniczy w Mariupolu. To fake news. Pochodząca z Mariupola
Marianna Podgurskaya
wielokrotnie na swoim IG dokumentowała, że jest w
zaawansowanej ciąży
. Ostatnie zdjęcia na jej koncie pochodzą z
28 lutego,
na których blogerka jest z widocznym ciążowym brzuchem. Fotografie otagowane są również na Mariupol. Nic więc dziwnego, że 9 dni później mogła być w ostrzeliwanym szpitalu położniczym w tym samym mieście" - czytamy.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.