Logo
  • DONALD
  • ZAWISZA WJECHAŁ MERCEDESEM W PŁOT SĄSIADÓW. "MUSIAŁ BYĆ NIE W FORMIE, MOŻE ZASNĄŁ"

Zawisza wjechał mercedesem w płot sąsiadów. "Musiał być nie w formie, może zasnął"

02.11.2019, 17:40
fot. East News
[reklama]
Tydzień temu,
w piątek Artur Zawisza
, były poseł i polityk prawicy
potrącił rowerzystkę
na przejeździe. Kobieta z ciężkimi obrażeniami trafiła do szpitala. Jak się okazało,
Zawisza prowadził samochód bez uprawnień,
bo prawo jazdy stracił za jazdę po pijaku. Tłumaczył, że jechał
"w stanie wyższej konieczności, jako jedyny żywiciel rodziny".
Sytuacja niewiele nauczyła byłego posła ponieważ
tego samego dnia około 22 znów wsiadł za kółko
i znów został złapany przez policję. W związku z tym zostało wobec niego wszczęte postępowanie w sprawie naruszenia sądowego zakazu prowadzenia samochodu. Za to przestępstwo grozi mu do 2 lat więzienia. Prokuratura jednak nie postawiła mu jeszcze zarzutów.
Tym razem Zawisza
tłumaczył, że "odstawiał samochód do garażu".
W wydanym później oświadczeniu żalił się na swój ból, "którego nie da się już wyplenić":
[reklama]
Teraz
Gazeta Wyborcza
dotarła do
sąsiadów
Zawiszy, który
wspominają inną niebezpieczną sytuację z jego udziałem.
Według ich relacji były
poseł nic sobie nie robił z braku prawa jazdy i regularnie jeździł samochodem.
Informator Wyborczej mówi, że w mercedesie, w którym miał wypadek widziany był między innymi na wyborach:
- Przyjechał tym samym mercedesem do komisji w przedszkolu przy ul. Sytej w Wilanowie. Na wybory przywiózł ojca - mówi informator
Wyborczej.
-
Jeździł normalnie. To była taka codzienność
: dziecko do szkoły zawoził, po zakupy jeździł - stwierdza w rozmowie z dziennikiem sąsiad Artura Zawiszy.
Zawisza mercedesa, który brał udział w wypadku, miał od kilku tygodni, wcześniej według relacji informatorów
Gazety Wyborczej,
były poseł miał jeździć "fordem, który był cały poobijany".
[reklama]
Wyborcza
ustaliła, że w nocy
z 14 na 15 września
w Wilanowie Artur Zawisza
wjechał w ogrodzenie należące do sąsiedniej wspólnoty.
- Jechał swoją ulicą, ostatnia prosta do domu. Musiał być nie w formie, może zasnął. Zamiast skręcić w lewo na parking przed swoim blokiem, pojechał prosto - opowiada mieszkaniec jednej z pobliskich posesji. 
Na nagraniu z monitoringu widać, jak mercedes Zawiszy przebija się przez ogrodzenie i wjeżdża w krzaki:
-
Wjechał 20 metrów w głąb posesji.
Próbował wycofać, podjeżdżał do przodu, w końcu się wydostał. Przez te gwałtowne ruchy jeszcze bardziej zniszczył swoje auto - opowiada sąsiad, który widział nagranie.
Inny z sąsiadów, opowiada
Wyborczej
, że samochód byłego polityka na osiedlowym parkingu nie wyglądał najlepiej:
-
 Samochód uderzony z przodu, maska podniesiona
, cały prawy bok podrapany, coś się stało z zawieszeniem, opony przebite. Ten mercedes wyglądał jak po pościgu policyjnym z amerykańskich filmów - mówi informator.
[reklama]
Jak podaje
Wyborcza
, 15 września
ktoś wezwał na miejsce zdarzenia policję
, jednak
dochodzenie w sprawie zniszczenia mienia nie zostało wszczęte:
- Mamy związane ręce w przypadku tzw. przestępstw wnioskowych. Zniszczenie mienia jest ścigane na wniosek pokrzywdzonego. Zawiadomienie w tej sprawie do nas nie wpłynęło - mówi
Wyborczej
nadkom. Sylwester Marczak, rzecznik Komendy Stołecznej Policji.
-
Zarząd wspólnoty mieszkaniowej doszedł do porozumienia ze sprawcą
- mówi
Wyborczej
Marek Kobierski z firmy PMG Partner, która zarządza nieruchomością, w której płot wjechał Zawisza.
Artur Zawisza miał zobowiązać się do zapłaty za naprawę ogrodzenia. Napisał też oświadczenie, w którym przyznał się do winy:
"W ogrodzenie wjechałem swoim samochodem marki Mercedes. Moja wina nie budzi żadnych wątpliwości" - napisał Zawisza w oświadczeniu.
[reklama]
Wyborcza
poprosiła byłego posła o komentarz w tej sprawie, jednak ten stwierdził, że
"nie miało miejsca nic co byłoby naganne":
- Nie miała miejsca żadna rzecz, która wymagałaby czyjejkolwiek interwencji. Żadne przepisy nie były przez nikogo łamane. Nie miało miejsca nic, co byłoby w jakikolwiek sposób naganne - uciął Zawisza.

Hej, jesteś na Donald.pl

Jesteśmy niezależnym portalem, który sprawdza informacje i podaje ich źródła. Piszemy o ciekawych i ważnych wydarzeniach, o ludziach i o popkulturze. Walczymy o więcej dystansu i zdrowego rozsądku w polskich mediach.

 

Chcesz nam pomóc zmieniać polskie media? Przeczytaj nasz manifest na Patronite: https://patronite.pl/donaldpl

STRONA GŁÓWNA »
NAJLEPSZE KOMENTARZE TYGODNIA