nie wróci do roli Tosi, którą zagrała w kultowej produkcji z 2004 roku. Spór szybko jednak przestał dotyczyć wyłącznie samej obsady. Joanna Jabłczyńska i przedstawiciele produkcji przedstawiają bowiem odmienne wersje wydarzeń, a do sprawy dochodzą kolejne wypowiedzi i oświadczenia. Skala zainteresowania aferą okazuje się przy tym wyjątkowo duża.
Nowa produkcja powstaje na podstawie wydanej w marcu książki
Katarzyny Grocholi
Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później
, w której autorka ponownie opowiada o losach Judyty i jej dorosłej już córki. W rolę głównej bohaterki ponownie wcieli się
Danuta Stenka
, która zagrała w produkcji z 2004 roku. Tosię, jej córkę, grała wówczas 18-letnia Joanna Jabłczyńska.
W zeszłym tygodniu Jabłczyńska poinformowała, że
nie zagra Tosi w nowej odsłonie filmu
. Nie ukrywała przy tym rozczarowania decyzją twórców.
-
Jest to dla mnie ogromny cios
, niesprawiedliwość i cholernie mi jest ciężko się z tym pogodzić - powiedziała w rozmowie z Plejadą podczas prezentacji jesiennej ramówki TVN.
Dodała też, że zna okoliczności, w których zapadła decyzja, ale nie chciała zdradzać szczegółów, sugerując, że powinni to zrobić sami producenci.
Zaakceptuj pliki cookies Google, aby odtworzyć wideo z YouTube.
Wkrótce odniosła się jednak do sprawy w mediach społecznościowych, sugerując, że
na wybór aktorki wpływ miał jeden z podmiotów finansujących produkcję.
- Mam scenariusz najnowszego filmu na swoim mailu. Byłam na spotkaniu z reżyserem. Były ze mną wstępnie ustalane terminy nagrań. Poznałam potencjalnego mojego partnera do grania w filmie, a następnie otrzymałam telefon, iż podmiot, który wykłada bardzo duże pieniądze na najnowszą produkcję, ma swoją kandydatkę na Tośkę. I tyle. I tego się właśnie spodziewam. To bolało! Bo miało. Pewnie część z Was podzieli moje zdanie, że tak robić nie można. Natomiast jak widać produkcja uznała, że właśnie, że tak - mówiła Jabłczyńska na nagraniu zamieszczonym w mediach społecznościowych.
Zaakceptuj pliki cookies TikTok, aby odtworzyć ten materiał.
Do słów aktorki odniosła się producentka filmu
Anna Wichłacz
, która w rozmowie z Pudelkiem przekonywała, że Jabłczyńska po prostu
przegrała casting do roli Tosi.
Jak twierdziła, wszystkie kandydatki przygotowywały scenę z partnerem na takich samych zasadach, a tydzień później Jabłczyńska została poinformowana, że wybrano inną osobę.
- Pani Jabłczyńska też była na tym castingu. Została wybrana inna aktorka - przekazała producentka.
Jabłczyńska twierdzi natomiast, że była zaproszona na "spotkanie z reżyserem" i nie została poinformowana, iż bierze udział w castingu. W międzyczasie media obiegła informacja, że w rolę Tosi wcieli się znana m.in. z
Wielkiej wody
Agnieszka Żulewska.
Jej nazwisko szybko zaczęło pojawiać się w komentarzach internautów, część krytyki została skierowana również bezpośrednio pod jej adresem. Sama Jabłczyńska odcinała się jednak od ataków na koleżankę po fachu i podkreślała, że nie ma do niej pretensji.
Do sporu włączyła się również
Katarzyna Grochola
, która jest jednocześnie współproducentką filmu. Pisarka opublikowała oświadczenie, w którym zarzuciła Jabłczyńskiej rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji na temat udziału Agnieszki Żulewskiej i zapowiedziała podjęcie
"stosownych kroków prawnych"
. Ten wpis wczoraj zniknął jednak z Instagrama Grocholi.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Afera z obsadą
Nigdy w życiu
budzi ogromne emocje, a skala zainteresowania sprawą jest ogromna. Jak wynika z danych
Instytutu Monitorowania Mediów
, tylko między 26 a 30 sierpnia informacja o tym, że Jabłczyńska nie pojawi się w nowym filmie, doczekała się
270 publikacji w tradycyjnych mediach i 22,5 tys. publikacji w mediach społecznościowych
. Wygenerowały one prawie 358 tys. interakcji, a ich łączny zasięg IMM oszacował na 23,6 mln kontaktów.
"Statystyczny odbiorca w Polsce miał kontakt z tą informacją w mediach 1-2 razy" - podaje IMM.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.