, jednak - jak przekazał rzecznik partii - nie doprowadziło ono do "rozstrzygnięcia sprawy zasadniczej". Oznacza to, że
ultimatum
prezesa dotyczące rezygnacji z rozwijania stowarzyszeń pod groźbą wykluczenia z partii wciąż obowiązuje.
Przypomnijmy, że w ostatnich tygodniach konflikt frakcji
"maślarzy"
związanych m.in. z Przemysławem Czarnkiem i Jackiem Sasinem. i
"harcerzy"
skupionych wokół Morawieckiego wyraźnie eskaluje. Politycy obu obozów nie szczędzą sobie krytycznych komentarzy i prowadzą niemal otwartą wojnę w mediach społecznościowych.
W związku z tym prezes Kaczyński postanowił doprowadzić do
rozwiązania stowarzyszeń
, które pojawiły się wokół frakcji. Członkowie PiS otrzymali więc
zakaz działania
w tego typu organizacji, a niezastosowanie się do decyzji władz grozi wykluczeniem partii. Politycy partii mają czas do 23 lipca na podpisanie stosownych oświadczeń. O ile "maślarze" szybko podporządkowali się decyzji prezesa, "harcerze" nie chcą rezygnować z rozwoju Stowarzyszenia Rozwój Plus założonego przez Morawieckiego.
Szczegółowo opisywaliśmy to tutaj:
Wczoraj politycy skupieni wokół Morawieckiego wystosowali
list
do prezesa Kaczyńskiego, w którym deklarują, że ich celem jest jedność partii.
"Pragniemy jasno zadeklarować:
naszym celem jest jedność Prawa i Sprawiedliwości.
Uważamy, że to ona pozwoli odsunąć od władzy antypolski rząd Donalda Tuska i przywrócić Rzeczypospolitej właściwy kierunek. Jednocześnie mamy świadomość, że sama jedność nie wystarczy - równie ważne jest ponowne dotarcie do tych grup, które w ostatnich latach od nas odeszły, i odzyskanie ich zaufania. Chcemy, by obie te myśli - jedność prawicy i otwartość na tych, których zabrakło dziś przy naszym stole - przyświecały naszemu zaangażowaniu i stały się wspólnym mianownikiem wszystkich, którym leży na sercu dobro Polski" - napisano.
List podpisało
45 parlamentarzystów.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
W piątek po południu doszło natomiast do
spotkania Morawieckiego z Kaczyńskim.
Jak przekazał rzecznik partii Rafał Bochenek, "to była spokojna rozmowa, choć
nie doprowadziła ona do rozstrzygnięcia sprawy zasadniczej
". Podkreślił również, że ultimatum pozostaje w mocy.
"Panu prezesowi @OficjalnyJK zależy na jedności obozu politycznego, który zawsze był wielonurtowy, ale w ramach struktur partii - nigdy obok i nie w kontrze do nich. Decyzja Prezydium Komitetu Politycznego z dnia 15 lipca br. obowiązuje i
wciąż jest aktualna
. Do czwartku parlamentarzyści, którzy chcą pracować w partii i budować dobrą przyszłość naszej Ojczyzny, mają czas na złożenie stosownych oświadczeń. Każdy decyduje samodzielnie, bez przymusu.
O jedności nie wystarczy mówić - trzeba ją realizować.
Dla Polski" - napisał rzecznik.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Sam Morawiecki opublikował natomiast wpis, w którym podkreślił, ż
e "jeszcze się nie urodził taki intrygant, który podzieli go z Prezesem".
"Donald Tusk po raz kolejny liczył na to samo: że prawica zajmie się sama sobą. Że intryga i plotki zrobią za niego polityczną robotę. Nie doczeka się. Moją lojalność wobec obozu patriotycznego potwierdzały czyny w najtrudniejszych momentach, a nie medialne spinowane spekulacje" - napisał.
"Dziś naszym obowiązkiem jest jedno: zjednoczyć wszystkie środowiska, którym zależy na silnej, bezpiecznej i ambitnej Polsce. Na prawicy są różne doświadczenia, różne temperamenty i różne wrażliwości. To nie jest nasza słabość. To jest nasza siła. Przeciwnik jest jeden. Dlatego wszystkie ręce na pokład. Razem już pokazaliśmy, że potrafimy wygrywać wybory i dobrze rządzić. Zrobimy to ponownie. Polska wygra wtedy, gdy patrioci będą budować mosty między sobą, a nie mury".
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.