Kontrola Narodowego Funduszu Zdrowia wykazała, że w Miejskim Centrum Medycznym (MCM) w Piasecznie dochodziło do
przyjmowania "pacjentów VIP",
czyli lokalnych działaczy Koalicji Obywatelskiej, poza kolejką.
Arkadiusz Myrcha
, wiceminister sprawiedliwości, zapowiedział, że partia zbada tę sprawę i wyciągnie ewentualne konsekwencje.
Chodzi o sprawę, którą Wirtualna Polska opisała po raz pierwszy
w lipcu tego roku.
Dziennikarze, w rozmowach z pracownikami MCM ustalili, że lokalni działacze KO "traktowali placówkę jak prywatną służbę zdrowia" i
wykorzystywali swoje znajomości
do zapisywania się do lekarzy bez kolejki. Wymienieni w lipcowym artykule politycy zaprzeczyli oskarżeniom.
Pisaliśmy o tym tutaj:
Kontrola NFZ wykazała, że w miejskiej placówce
rzeczywiście dochodziło
do obsługiwania pacjentów poza kolejnością. Do takiego zdarzenia doszło
w sumie 59 razy
. Niektórzy "pacjenci VIP" przeskakiwali w kolejce
nawet 20 osób
przy okazji jednej wizyty, a rekordzista wyprzedził, w ciągu kilku wizyt, w sumie 44 osoby.
"Z analizy wynika, że pacjentom zgłaszającym się tego samego dnia we wcześniejszych godzinach wyznaczano późniejsze godziny niż osobom, które zgłaszały się później, bądź też zapisywano ich
na odległe terminy
(…) Opisane działania świadczeniodawcy naruszają
podstawową zasadę równego traktowania pacjentów
w dostępie do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych" - napisano w raporcie NFZ.
MCM musiało ostatecznie zapłacić
karę w wysokości 24 620 złotych
. Raport NFZ nie zawiera nazwisk pacjentów przyjmowanych poza kolejnością, a opisywane wcześniej przez Wirtualną Polskę osoby, w tym przewodnicząca Rady Miejskiej w Piasecznie
Katarzyna Wypych
, przewodniczący Rady Powiatu Piaseczyńskiego
Krzysztof Kasprzycki
(oboje z KO) i
Piotr Sędziak
, radny miejski, który do lutego tego roku był w KO, nie przyznają się do winy.
"
Nie wywierałam nacisku
na personel przychodni, nie powoływałam się na pełnioną funkcję, nie oczekiwałam pomijania innych pacjentów ani
nie zabiegałam o świadczenia
poza obowiązującymi zasadami. Każdy mój kontakt z przychodnią wynikał
z rzeczywistych potrzeb
zdrowotnych moich lub mojej mamy" - napisała w oświadczenie Wypych.
"
Z góry przyjęta teza
o rzekomym uprzywilejowaniu akurat radnych KO nie musi być wcale słuszna. Na podstawie wyników kontroli
trudno stwierdzić
, by wymuszali preferencyjne warunki obsługi (…) W tych sprawach jestem jednak restrykcyjny, w związku z tym jako przewodniczący KO w powiecie poprosiłem zarząd Koła KO w Piasecznie o analizę raportu i
ewentualne wnioski
w tej sprawie" - napisał z kolei w oświadczeniu przesłanym Wirtualnej Polsce
Daniel Putkiewicz
, burmistrz Piaseczna i szef lokalnych struktur KO.
O sytuację został również zapytany Arkadiusz Myrcha, wiceminister sprawiedliwości z KO. Polityk w rozmowie z Michałem Wróblewskim stwierdził, że ta sytuacja jest "
nie do zaakceptowania".
- Mam nadzieję, że nastąpią
rzetelne wyjaśnienia
całej sytuacji, a jeśli doszło do naruszenia prawa, to tu w ogóle nie ma się co wahać - powiedział Myrcha, dodając, że KO wyciąga w takich sytuacjach
konsekwencje wobec swoich członków
, powołując się na przykład senatora
Tomasza Lenza
, który został wyrzucony z partii po tym, jak załatwił swojemu nastoletniemu synowi zabieg poza kolejnością.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.