próbuje wywierać coraz większą presję na kraje NATO,
oczekując wsparcia w cieśninie Ormuz
. Prezydent USA zadeklarował, że jeśli odpowiedź na te żądania będzie negatywna, będzie to
"bardzo złe dla przyszłości NATO".
Presji nie uległy póki co
Japonia i Australia
, które wykluczyły w poniedziałek wysłanie okrętów wojennych do Zatoki Perskiej.
W weekend Trump próbował mobilizować swoich sojuszników do obrony cieśniny Ormuz, która pozostaje kluczowym szlakiem transportowym dla ropy i gazu:
przepływa przez nią około 1/5 globalnych dostaw.
Cieśnina pozostaje zablokowana przez Iran, co jest odpowiedzią na ataki USA i Izraela. Zamknięcie jej wywołało natychmiastowe reakcje na światowych rynkach, a ceny ropy naftowej gwałtownie wzrosły.
W sobotę Trump ogłosił powołanie "międzynarodowej koalicji morskiej", która miałaby zagwarantować bezpieczeństwo w cieśninie. Jak zapowiedział, wiele krajów, które odczuwa skutki irańskiej blokady, "wyśle okręty wojenne", aby wesprzeć Stany Zjednoczone. W gronie państw, które miałyby wesprzeć USA wymienił m.in.
Chiny, Francję, Japonię, Koreę Południową oraz Wielką Brytanię.
- To stosowne, żeby ci, którzy czerpią korzyści z cieśniny, pomogli zapewnić, żeby nic złego tam się nie stało - powiedział natomiast w niedzielę prezydent USA w rozmowie z dziennikiem Financial Times. -
Jeśli sojusznicze państwa nie włączą się w działania na rzecz otwarcia cieśniny Ormuz, będzie to bardzo złe dla przyszłości NATO
- dodał.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Głos w sprawie zabrał również w nocy z niedzieli na poniedziałek polskiego czasu, gdy
rozmawiał z dziennikarzami na pokładzie Air Force One.
Jak przekazał,
prowadzi rozmowy z "około siedmioma krajami".
- Żądam, aby te kraje przybyły i chroniły swoje terytorium, bo to jest ich terytorium. To jest miejsce, z którego czerpią energię. I powinny przybyć i pomóc nam je chronić. Można by argumentować, że może w ogóle nie powinniśmy tam być, ponieważ jej nie potrzebujemy. Mamy dużo ropy naftowej. Ale robimy to. Robimy to prawie tak, jakbyśmy robili to z przyzwyczajenia, ale robimy to również dla bardzo dobrych sojuszników, których mamy na Bliskim Wschodzie.
Trump podkreślał też, że najwięcej ropy z Zatoki Perskiej trafia do Chin.
-
Myślę, że Chiny również powinny pomóc, ponieważ pozyskują 90% ropy z cieśniny Ormuz -
powiedział.
Trump podkreślił, że chciałby poznać stanowisko Pekinu w tej sprawie przed swoją wizytą w Chinach, która ma rozpocząć się 31 marca. Jak stwierdził, jeśli Chiny nie udzielą wsparcia Amerykanom, podróż do Chin "będzie można opóźnić".
Chiny póki co nie odpowiedziały wprost na żądania Trumpa. Rzecznik MSZ Chin Lin Jian zaapelował natomiast o "wstrzymanie działań wojennych". Nie chciał komentować również gróźb prezydenta USA dotyczących ewentualnego odwołania wizyty, zapewniając, że kraje "utrzymują komunikację".
Presji Trumpa nie uległy natomiast
Japonia i Australia,
które
odmówiły wysłania okrętów wojennych do cieśniny Ormuz.
- W obecnej sytuacji w Iranie nie rozważamy wydania rozkazu przeprowadzenia operacji bezpieczeństwa morskiego - przekazał japoński minister obrony Shinjiro Koizumi w oświadczeniu złożonym przed parlamentem.
Podobne stanowisko zaprezentowała australijska minister transportu Catherine King, która przekazała, że kraj nie skieruje żadnych jednostek w rejon cieśniny Ormuz.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.