, żeby narzucać wydawcom polskich mediów nieuczciwe warunki współpracy.
Chodzi o wdrożenie nowelizacji prawa autorskiego z 2024 roku, która nakłada na właścicieli przeglądarek internetowych
obowiązek płacenia wynagrodzenia mediom
. Nowe przepisy powstały w kontekście tego, że czytelnicy coraz częściej
nie czytają artykułów na portalach
medialnych, wystarcza im krótkie streszczenie wyświetlające się w przeglądarce lub skompilowane przez sztuczną inteligencję. W ten sposób
wydawcy mediów nie zarabiają
na dziełach swoich pracowników, pieniądze z reklam trafiają za to do kieszeni m.in. Google.
W celu zapobieżenia temu procederowi, operatorzy przeglądarek mieli
podpisać z wydawcami mediów umowy
, które dokładnie określałyby warunki korzystania z publikacji i wynagrodzenia za nie. Google miało zaproponować wydawcom konkretną zapłatę, jednak nie pokazało,
na jakiej podstawie
została ona wyliczona i w jaki sposób firma będzie korzystać z publikacji medialnych.
- Big techy nie mogą stawiać się
ponad prawem
. Przepisy jasno określają jakie informacje Google powinien przedstawić wydawcom,
aby móc uczciwie rozliczyć się
z nimi za treści, z których korzysta. Brak tych danych prowadził do sytuacji, w której
negocjacje stawały się pozorne
i zmierzały do narzucenia warunków przez rynkowego dominanta. Za takie działanie prawo ochrony konkurencji przewiduje karę do 10 proc. przychodów przedsiębiorcy - mówi prezes UOKiK,
Tomasz Chróstny
.
Urząd sprawdzi też, czy Google nie wykorzystuje bezprawnie
swojej pozycji dominacji
na rynku.
"(…) Dominujący podmiot nie może wykorzystywać swojej przewagi
do narzucania
innym uczestnikom rynku nieuczciwych warunków. W tej sprawie do ograniczenia konkurencji mogło dochodzić w relacjach pomiędzy Google a wydawcami prasy podczas negocjowania wynagrodzenia za korzystanie z ich publikacji.
Wydawcy są uzależnieni od platformy
jako ważnego kanału dotarcia do czytelników, a jednocześnie
nie mają porównywalnej siły
negocjacyjnej ani pełnej wiedzy o wartości wykorzystywanych treści" - napisano w oświadczeniu.
UOKiK postawił zarzuty czterem spółkom należącym do grupy Google:
Alphabet Inc
.,
Google LLC
, która zajmuje się świadczeniem usług reklamowych, a wcześniej zarządzała wyszukiwarką Google na terenie Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG),
Google Ireland Limited
, które obecnie zarządza wyszukiwarką w EOG oraz
Google Poland
, która sprzedaje miejsca reklamowe w internecie.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.