dotyczące "szczekania NATO" i spotkania z Putinem, którą opublikował włoski dziennik Corriere della Sera, wciąż budzą wiele emocji i komentarzy. Papieżowi odpowiedział m.in. rzecznik ukraińskiego MSZ, tłumacząc, że wojna nie została sprowokowana przez NATO ani Ukrainę.
Ostro zareagował również
ambasador Ukrainy przy Watykanie
.
"Znaczące przesłanie Ojca Świętego skierowane do Rosji. Papież Franciszek prosił o bezpośrednie spotkanie z prezydentem Rosji w celu powstrzymania wojny: jednak Putin jest GŁUCHY nie tylko na tę szlachetną prośbę Papieża, ale nawet na głos własnego sumienia: przepraszam, że wspomniałem o czymś, co nie istnieje" - napisał.
Zaakceptuj pliki cookies Twitter/X, aby zobaczyć ten tweet.
Dziennik Corriere della Sera przywołuje jednak również
pozytywne reakcje
na słowa papieża, m.in. ze strony ambasadora Rosji przy Stolicy Apostolskiej. Dziennik cytuje wypowiedź
Aleksandra Adwiejewa
dla rosyjskiej agencji RIA Novosti.
- W każdych okolicznościach międzynarodowych dialog z papieżem jest ważny dla Moskwy.
A papież jest zawsze mile widzianym, pożądanym rozmówcą
- stwierdził ambasador.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Papieża bronią również niektórzy publicyści i politycy.
"Nie ma dnia, by papież Franciszek nie wzywał do zakończenia wojny. Od początku konfliktu na Ukrainie jest to przedmiotem stałej troski, wyrażanej w każdym publicznym spotkaniu, od audiencji z wiernymi po celebracje wielkanocne, w tym modlitwę Anioł Pański i Regina Caeli z okna na Placu św. Piotra" - pisze watykanista
Giovanni Tridente
w tekście dla portalu Omnesmag.
- Dziękuję Ojcu Świętemu nie jako przywódcy duchowemu, ale jako głowie państwa, ponieważ rozumuje w sposób jasny, mądry i ostrożny, właściwy głowie państwa - skomentował natomiast przywódca Ligi Północnej
Matteo Salvini
.
Wypowiedź papieża wzbudziła wiele reakcji również w Polsce. Szeroko skomentowali ją m.in.
Szymon Hołownia
i
Tomasz Terlikowski
.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Zaakceptuj pliki cookies Meta (Facebook), aby zobaczyć ten post.
Zobacz też:
Hej, przypominamy tylko:
1. Szanujemy nawet ostrą dyskusję i wolność słowa, ale nie agresję. Przemocowe treści będą usuwane.
2. W komentarzach można swobodnie używać embedów z mediów społecznościowych.
3. Polecamy założenie konta, dzięki temu możesz zobaczyć wszystkie swoje dyskusje w jednym miejscu i dodać coś (👉 Sortownia), co trafi na stronę główną.